‘Hamburgera i frytki proszę’-
te słowa coraz częściej padają z ust dzieci i pokazują szybko rozwijający się trend na niezdrową żywność. Jeszcze kilkanaście lat temu bary szybkiej obsługi serwujące dania typu fast food należały do rzadkości. Obecnie na każdym kroku jesteśmy atakowany sloganami typu „tu zjesz szybko i smacznie”.
Sklepiki szkolne również nie pozostawiają dzieciom dużego wyboru. Widok świeżych owoców i warzyw należy tu do rzadkości. Z kolei zapiekanki i słone przekąski to sztandarowe produkty, po które niestety ustawia się zawsze długa kolejka.
Ale dzieci mają prawo nie wiedzieć co jest ważne dla ich zdrowia. Dlatego istotna staje się tu rola rodziców i opiekunów w kształtowaniu prozdrowotnych nawyków żywieniowych.
Niestety wielu rodziców i dziadków nie zdaje obie sprawy, ile prawidłowo powinien ważyć ich maluch. Dla większości pulchne dziecko wyglądające jak mały zapaśnik sumo to okaz zdrowia. Pamiętajmy, że okrągłe dzieci, nie wiele mają wspólnego z dziećmi zdrowymi!!!. W przypadku dorosłych prostym sposobem na sprawdzenie tego czy nasza waga jest w normie jest wyliczenie wskaźnika BMI. Dla dzieci i młodzieży ten wskaźnik nie jest wiarygodny i zaleca się korzystanie z siatek centylowych. W oparciu o nie możemy bez problemu stwierdzić czy nasze dziecko prawidłowo się rozwija i czy ma należną wagę ciała.
Otyłości i nadwaga u dzieci stała się obecnie problemem społecznym. Do najczęstszych jej przyczyn możemy zaliczyć spożywanie nadmiernej ilości kalorii, niewielką aktywność fizyczną, a niekiedy także problemy emocjonalne. Spędzanie przez dzieci wolnego czasu przed ekranem telewizora czy komputerem przy jednoczesnym podjadaniu wysokokalorycznych przekąsek- to prosta droga do nadwagi. Należy zaznaczyć, że otyłe dziecko to w przyszłości potencjalnie otyły dorosły. Jeśli chcesz uchronić swoją pociechę przed wieloma schorzeniami związanymi z otyłością już teraz zastanów się co podajesz dziecku na talerzu.
piątek, 10 września 2010
czwartek, 2 września 2010
Jakie błedy popełniamy odchudzając się?
Błądzić jest rzeczą ludzką. Dążenie do idealnej sylwetki to bardzo ludzka skłonność. Nie powinniśmy jednak łączyć tych elementów, bo błędy popełniane w czasie odchudzania mają swoje, najczęściej negatywne skutki. Efekt jo-jo, problemy ze zdrowiem, anoreksja, bulimia – to tylko niektóre z nich.
Jakie błędy popełniamy, odchudzając się?
Błąd pierwszy – nieświadomość własnych błędów
Wystarczy zajrzeć na fora internetowe – forumowicze doradzają sobie wzajemnie w kwestiach skuteczności coraz to nowszych diet. Chwalą, że wszystko idzie dobrze, do momentu rezygnacji i podjęcia nowej próby z inną dietą (bo ta będzie bardziej odpowiednia, skuteczniejsza i da lepszy efekt). Coś tu jednak jest nie tak i ktoś tu chyba popełnia błędy, nie zdając sobie sprawy, jakie. A szkoda, bo dokładne zrozumienie jest kluczem do wyciągnięcia wniosków i osiągnięcia celu, o jakim każdy marzy – skutecznej diety odchudzającej.
Błąd drugi – wiara w diety cud
Internet, prasa, książki itp. pełne są diet, które mają szybko i zdrowo odchudzić. Te dwie kwestie wykluczają się, bo aby było zdrowo, nie może być szybko! Poza tym, te „cudowne” diety są źle opracowane i zbilansowane. Jak je rozpoznać, odrzucić pokusę restrykcyjnej i niezdrowej diety? Przede wszystkim przestać wierzyć, że istnieje jakakolwiek dieta-cud!!! Nie ma i nie będzie diety-cud! Kilogramów, na które pracujemy często całymi latami, nie można zrzucić w tydzień, czy dwa! Odchudzanie to zmiana nawyków żywieniowych z uwzględnieniem redukcji dostarczanych kalorii + aktywność fizyczna. Ma to być proces stopniowy, co – wraz z zachowaniem zdrowych zmian - daje gwarancję, że będzie trwały.
Błąd trzeci – naruszanie podstawowych zasad
Będąc na diecie, często rezygnujemy z wielu produktów ważnych dla zdrowia np. eliminujemy pieczywo, jemy zbyt mało owoców czy warzyw, pijemy za mało wody. Dodatkowo rezygnujemy ze śniadania, myśląc, że w ten sposób szybciej schudniemy. Daje to jednak odwrotny efekt, bo nadrabiamy te stracone kalorie wieczorem! Tak naprawdę, w ciągu dnia, pośród wielu spraw do załatwienia, obowiązków najmniejszą uwagę poświęcamy posiłkom. Dojadamy w pośpiechu, jemy w czasie oglądania telewizji, czytania, nagradzamy się jedzeniem, albo nim uspokajamy. Nie tak ma to działać! Posiłki nie powinny być spożywane byle gdzie i byle jak! Nie mają być dla nas nagrodą, czy odskocznią od codziennych problemów! Posiłkami trzeba się delektować i traktować je jako bardzo smaczne paliwo dla naszego organizmu. Trzeba jeść świadomie, poświęcać jedzeniu więcej uwagi, bo w przeciwnym razie w tym gąszczu spraw umknie nam moment nabierania kilogramów i ockniemy się z nadwagą lub już otyłością!
Błąd czwarty – złe podejście
Odchudzanie zaczyna się w głowie! Organizm i psychika człowieka są bardzo silnie ze sobą powiązane. Jeżeli, mimo unikania wyżej wymienionych błędów efektów odchudzania nie widać, być może problem leży w Twoim sposobie myślenia. Do odchudzania trzeba się odpowiednio „nastawić”. Pomyśl, że nie jesteś na diecie, a po prostu zdrowiej się odżywiasz. Dieta to nie głodzenie się, tylko zmiana stylu życia. Odpowiednio dostosowana do indywidualnych potrzeb nie będzie męczyć, a sprawi, że poczujesz się lepiej. Musisz tylko wykazać się cierpliwością, regularnością i samozaparciem.
Zbyt drastyczne zmiany są bez sensu – wykańczają nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Zmodyfikuj swój jadłospis, posiłki spożywaj systematycznie, prawidłowo dobieraj produkty, urozmaicaj menu, wprowadź trochę ruchu.
Tak pojmowany i pozbawiony błędów proces odchudzania stanie się przyjemny i skuteczny.
Jakie błędy popełniamy, odchudzając się?
Błąd pierwszy – nieświadomość własnych błędów
Wystarczy zajrzeć na fora internetowe – forumowicze doradzają sobie wzajemnie w kwestiach skuteczności coraz to nowszych diet. Chwalą, że wszystko idzie dobrze, do momentu rezygnacji i podjęcia nowej próby z inną dietą (bo ta będzie bardziej odpowiednia, skuteczniejsza i da lepszy efekt). Coś tu jednak jest nie tak i ktoś tu chyba popełnia błędy, nie zdając sobie sprawy, jakie. A szkoda, bo dokładne zrozumienie jest kluczem do wyciągnięcia wniosków i osiągnięcia celu, o jakim każdy marzy – skutecznej diety odchudzającej.
Błąd drugi – wiara w diety cud
Internet, prasa, książki itp. pełne są diet, które mają szybko i zdrowo odchudzić. Te dwie kwestie wykluczają się, bo aby było zdrowo, nie może być szybko! Poza tym, te „cudowne” diety są źle opracowane i zbilansowane. Jak je rozpoznać, odrzucić pokusę restrykcyjnej i niezdrowej diety? Przede wszystkim przestać wierzyć, że istnieje jakakolwiek dieta-cud!!! Nie ma i nie będzie diety-cud! Kilogramów, na które pracujemy często całymi latami, nie można zrzucić w tydzień, czy dwa! Odchudzanie to zmiana nawyków żywieniowych z uwzględnieniem redukcji dostarczanych kalorii + aktywność fizyczna. Ma to być proces stopniowy, co – wraz z zachowaniem zdrowych zmian - daje gwarancję, że będzie trwały.
Błąd trzeci – naruszanie podstawowych zasad
Będąc na diecie, często rezygnujemy z wielu produktów ważnych dla zdrowia np. eliminujemy pieczywo, jemy zbyt mało owoców czy warzyw, pijemy za mało wody. Dodatkowo rezygnujemy ze śniadania, myśląc, że w ten sposób szybciej schudniemy. Daje to jednak odwrotny efekt, bo nadrabiamy te stracone kalorie wieczorem! Tak naprawdę, w ciągu dnia, pośród wielu spraw do załatwienia, obowiązków najmniejszą uwagę poświęcamy posiłkom. Dojadamy w pośpiechu, jemy w czasie oglądania telewizji, czytania, nagradzamy się jedzeniem, albo nim uspokajamy. Nie tak ma to działać! Posiłki nie powinny być spożywane byle gdzie i byle jak! Nie mają być dla nas nagrodą, czy odskocznią od codziennych problemów! Posiłkami trzeba się delektować i traktować je jako bardzo smaczne paliwo dla naszego organizmu. Trzeba jeść świadomie, poświęcać jedzeniu więcej uwagi, bo w przeciwnym razie w tym gąszczu spraw umknie nam moment nabierania kilogramów i ockniemy się z nadwagą lub już otyłością!
Błąd czwarty – złe podejście
Odchudzanie zaczyna się w głowie! Organizm i psychika człowieka są bardzo silnie ze sobą powiązane. Jeżeli, mimo unikania wyżej wymienionych błędów efektów odchudzania nie widać, być może problem leży w Twoim sposobie myślenia. Do odchudzania trzeba się odpowiednio „nastawić”. Pomyśl, że nie jesteś na diecie, a po prostu zdrowiej się odżywiasz. Dieta to nie głodzenie się, tylko zmiana stylu życia. Odpowiednio dostosowana do indywidualnych potrzeb nie będzie męczyć, a sprawi, że poczujesz się lepiej. Musisz tylko wykazać się cierpliwością, regularnością i samozaparciem.
Zbyt drastyczne zmiany są bez sensu – wykańczają nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Zmodyfikuj swój jadłospis, posiłki spożywaj systematycznie, prawidłowo dobieraj produkty, urozmaicaj menu, wprowadź trochę ruchu.
Tak pojmowany i pozbawiony błędów proces odchudzania stanie się przyjemny i skuteczny.
wtorek, 24 sierpnia 2010
Oczekiwania ludzi odnośnie diety
Przychodzi pacjent do dietetyka:
Dietetyk: witam!, co Panią do nas sprowadza?
Pacjent: Chciałabym szybko rzucić wagę , żeby wcisnąć się w ciuchy sprzed lat
Dietetyk: Czy uprawia Pani jakiś sport?
Pacjent: nie, nie mam kompletnie czasu na aktywność fizyczną, wie Pani praca, dom...
Dietetyk: czy będzie Pani miała czas na gotowanie posiłków?
Pacjent : nie, wykluczone, ja nie potrafię gotować, całe życie jadłam poza domem, wie Pani takie życie....
Pacjent : aha i jeszcze jedno czy możemy zrzucić moje nadprogramowe kilogramy w dwa miesiące bo wie Pani mam wesele koleżanki...
Dietetyk: chce Pani zrzucić 20 kg w 2 miesiące,?
Pacjent: tak i jeszcze proszę zrobić coś, żebym nie miała tego... jak to się nazwało...już mam ! efektu jo-jo...
To są przeciętne oczekiwania osoby chcącej się odchudzić. Ma być szybko, bezpiecznie i bez wysiłku fizycznego. Zastanówmy się czy faktycznie da się to wszystko pogodzić. Szybko a jednocześnie bezpiecznie i bez efektu jo-jo?. Nie, to się wyklucza. Musimy zdać sobie sprawę, że najbezpieczniejsze dla zdrowia jest powolne odchudzanie. Co to znaczy powolne?. Najlepiej 1-2 kg na 2 tygodnie. Takie odchudzanie gwarantuje nam osiągnięcie i zachowanie wymarzonej sylwetki na długie lata. Wszystkie diety cud mogą pomóc nam zrzucić zbędne kilogramy, ale na przysłowiowe 5 minut. Przez te „5 minut” cieszymy się swoją sylwetką ale kolejne tygodnie przynoszą rozczarowanie a wskazówka na wadze idzie nieubłaganie w górę. Doświadczył tego chyba każdy kto miały „przygodę” z taką dietą. Dodatkowo takie diety bardzo nam szkodzą, ale wielu z nas przymyka na to oko bo przecież liczy się efekt.
Dlaczego nie umiemy uczyć się na błędach?. Dlaczego wciąż stosujemy diety cud skoro efekt końcowy jest nam tak dobrze znany?. Najwyższy czas, aby zastanowić się nad tym poważnie. Może lepiej poświęcić na odchudzanie trochę więcej czasu, zmienić nieco nawyki żywieniowe i wprowadzić odrobinę aktywności fizycznej...
Dietetyk: witam!, co Panią do nas sprowadza?
Pacjent: Chciałabym szybko rzucić wagę , żeby wcisnąć się w ciuchy sprzed lat
Dietetyk: Czy uprawia Pani jakiś sport?
Pacjent: nie, nie mam kompletnie czasu na aktywność fizyczną, wie Pani praca, dom...
Dietetyk: czy będzie Pani miała czas na gotowanie posiłków?
Pacjent : nie, wykluczone, ja nie potrafię gotować, całe życie jadłam poza domem, wie Pani takie życie....
Pacjent : aha i jeszcze jedno czy możemy zrzucić moje nadprogramowe kilogramy w dwa miesiące bo wie Pani mam wesele koleżanki...
Dietetyk: chce Pani zrzucić 20 kg w 2 miesiące,?
Pacjent: tak i jeszcze proszę zrobić coś, żebym nie miała tego... jak to się nazwało...już mam ! efektu jo-jo...
To są przeciętne oczekiwania osoby chcącej się odchudzić. Ma być szybko, bezpiecznie i bez wysiłku fizycznego. Zastanówmy się czy faktycznie da się to wszystko pogodzić. Szybko a jednocześnie bezpiecznie i bez efektu jo-jo?. Nie, to się wyklucza. Musimy zdać sobie sprawę, że najbezpieczniejsze dla zdrowia jest powolne odchudzanie. Co to znaczy powolne?. Najlepiej 1-2 kg na 2 tygodnie. Takie odchudzanie gwarantuje nam osiągnięcie i zachowanie wymarzonej sylwetki na długie lata. Wszystkie diety cud mogą pomóc nam zrzucić zbędne kilogramy, ale na przysłowiowe 5 minut. Przez te „5 minut” cieszymy się swoją sylwetką ale kolejne tygodnie przynoszą rozczarowanie a wskazówka na wadze idzie nieubłaganie w górę. Doświadczył tego chyba każdy kto miały „przygodę” z taką dietą. Dodatkowo takie diety bardzo nam szkodzą, ale wielu z nas przymyka na to oko bo przecież liczy się efekt.
Dlaczego nie umiemy uczyć się na błędach?. Dlaczego wciąż stosujemy diety cud skoro efekt końcowy jest nam tak dobrze znany?. Najwyższy czas, aby zastanowić się nad tym poważnie. Może lepiej poświęcić na odchudzanie trochę więcej czasu, zmienić nieco nawyki żywieniowe i wprowadzić odrobinę aktywności fizycznej...
czwartek, 5 sierpnia 2010
Wokół żywienia sportowców
Żywienie a sport
Wokół żywienia sportowców krąży wiele mitów. Dla jednych podstawą żywienia osób aktywnych fizycznie powinno być białko i im jest go więcej tym lepiej. Drudzy są fanatykami różnego rodzaju odżywek i tu tez obowiązuje zasada jak wyżej, czyli im więcej tym szybszy przyrost masy mięśniowej i lepsze wyniki. Co więcej każdy z nich ślepo wierzy w swoje racje i uważa się za najlepszego eksperta. Jednym słowem internauci „bawią się” w dietetyków i udzielają porad jak powinna wyglądać prawidłowa dieta sportowca. Zaglądając na fora dotyczące suplementacji w sporcie można natkać się na różne opinie. Niektóre z nich mogą przyprawiać o ból głowy. Ale są tez takie, przy których warto zatrzymać się na dłużej.
Spróbujmy przyjrzeć się bliżej niektórym mitom.
mit 1
unikaj węglowodanów przed jak i w trakcie zawodów
jaki jest fakt
wiele badań wskazuje, że to właśnie węglowodany a nie białko powinny stanowić podstawę żywienia sportowców. Glukoza zmagazynowana w formie glikogenu w mięśniach i wątrobie stanowi znakomite źródło energii dla pracujących mięśni. Należy pamiętać, ze odpowiednie zapasy glikogenu warunkują wydolność organizmu w trakcie wysiłku. Ważna jest nie tylko ilość ale także rodzaj spożywanych węglowodanów zarówno przed jak i po zawodach. Przed planowanym wysiłkiem warto wprowadzić do jadłospisu węglowodany o niskim indeksie glikemicznym, czyli takie które nie wywołują gwałtownego skoku cukru we krwi. Produkty o niskim indeksie powodują powolny i relatywnie niewielki wzrost cukru we krwi przez co dłużej czujemy się syci i mamy siłę do dalszych ćwiczeń. Po wysiłku warto odbudować zużyte zapasy. Jak to zrobić? Najlepiej zjeść co słodkiego czyli wybrać węglowodany proste w postaci soków, batona energetycznego lub inny produkt o wysokim indeksie glikemicznym.
mit 2
podstawą diety powinno być białko
jaki jest fakt
Prawidłowa dieta dla sportowca to taka która zawiera 30% białka, 30 % tłuszczu i 40 % węglowodanów
To kolejny mit z którym możemy się spotkać. Takie proporcje są niekorzystne dla osoby uprawiającej sport, gdyż zmniejszają jej wydolność wysiłkową. Produkty białkowe mają duże znaczenie w kształtowaniu i odbudowie mięśni po wysiłku ale urozmaicona dieta zwykle pokrywa a nawet przewyższa zapotrzebowanie na białko.
mit 3
Napoje dla sportowców są przeznaczone tylko dla osób wykonujących duży wysiłek fizyczny, trwający dłużej niż 1 godzinę.
jaki jest fakt
Napoje dedykowane sportowcom mogą okazać się zbawienne również dla osoby wykonującej niewielką aktywność fizyczną zwłaszcza w upalne dni i przy wysokiej wilgotności powietrza. Zwiększony ubytek płynów i soli mineralnych w trakcie wykonywania ćwiczeń może być groźny dla naszego zdrowia. Napoje izotoniczne dostarczą nie tylko odpowiednią ilość minerałów a także szybko nawodną organizm.
Wokół żywienia sportowców krąży wiele mitów. Dla jednych podstawą żywienia osób aktywnych fizycznie powinno być białko i im jest go więcej tym lepiej. Drudzy są fanatykami różnego rodzaju odżywek i tu tez obowiązuje zasada jak wyżej, czyli im więcej tym szybszy przyrost masy mięśniowej i lepsze wyniki. Co więcej każdy z nich ślepo wierzy w swoje racje i uważa się za najlepszego eksperta. Jednym słowem internauci „bawią się” w dietetyków i udzielają porad jak powinna wyglądać prawidłowa dieta sportowca. Zaglądając na fora dotyczące suplementacji w sporcie można natkać się na różne opinie. Niektóre z nich mogą przyprawiać o ból głowy. Ale są tez takie, przy których warto zatrzymać się na dłużej.
Spróbujmy przyjrzeć się bliżej niektórym mitom.
mit 1
unikaj węglowodanów przed jak i w trakcie zawodów
jaki jest fakt
wiele badań wskazuje, że to właśnie węglowodany a nie białko powinny stanowić podstawę żywienia sportowców. Glukoza zmagazynowana w formie glikogenu w mięśniach i wątrobie stanowi znakomite źródło energii dla pracujących mięśni. Należy pamiętać, ze odpowiednie zapasy glikogenu warunkują wydolność organizmu w trakcie wysiłku. Ważna jest nie tylko ilość ale także rodzaj spożywanych węglowodanów zarówno przed jak i po zawodach. Przed planowanym wysiłkiem warto wprowadzić do jadłospisu węglowodany o niskim indeksie glikemicznym, czyli takie które nie wywołują gwałtownego skoku cukru we krwi. Produkty o niskim indeksie powodują powolny i relatywnie niewielki wzrost cukru we krwi przez co dłużej czujemy się syci i mamy siłę do dalszych ćwiczeń. Po wysiłku warto odbudować zużyte zapasy. Jak to zrobić? Najlepiej zjeść co słodkiego czyli wybrać węglowodany proste w postaci soków, batona energetycznego lub inny produkt o wysokim indeksie glikemicznym.
mit 2
podstawą diety powinno być białko
jaki jest fakt
Prawidłowa dieta dla sportowca to taka która zawiera 30% białka, 30 % tłuszczu i 40 % węglowodanów
To kolejny mit z którym możemy się spotkać. Takie proporcje są niekorzystne dla osoby uprawiającej sport, gdyż zmniejszają jej wydolność wysiłkową. Produkty białkowe mają duże znaczenie w kształtowaniu i odbudowie mięśni po wysiłku ale urozmaicona dieta zwykle pokrywa a nawet przewyższa zapotrzebowanie na białko.
mit 3
Napoje dla sportowców są przeznaczone tylko dla osób wykonujących duży wysiłek fizyczny, trwający dłużej niż 1 godzinę.
jaki jest fakt
Napoje dedykowane sportowcom mogą okazać się zbawienne również dla osoby wykonującej niewielką aktywność fizyczną zwłaszcza w upalne dni i przy wysokiej wilgotności powietrza. Zwiększony ubytek płynów i soli mineralnych w trakcie wykonywania ćwiczeń może być groźny dla naszego zdrowia. Napoje izotoniczne dostarczą nie tylko odpowiednią ilość minerałów a także szybko nawodną organizm.
piątek, 30 lipca 2010
Mity o odchudzaniu
Chcesz zrzucić kilka kilogramów. Już postanowione. Obrałaś odpowiednią, Twoim zdaniem drogę do osiągnięcia tego celu. Wszyscy jednak dają ci rady. Jak oddzielić te dobre od złych? Odchudzania wcale nie ułatwiają Ci krążące na jego temat mity, których jest tyle, ile osób odchudzających się. Poznaj niektóre z nich. Wiedza ta będzie pomocna przy skutecznym pozbyciu się nadwagi.
Śniadanie jest zbędne
Bzdura! To najważniejszy posiłek dnia. Organizm potrzebuję energii na rozruch po długiej przerwie nocnej. Jeśli pomijasz śniadanie, oszukujesz organizm. Uruchamia on swój system awaryjny, wykorzystuje rezerwy. Nie starcza ich jednak na długo, więc bądź pewna, że nadrobi poniesione straty. Kiedy wieczorem weźmiesz coś do ust, skończysz jeść, kiedy brzuch zacznie pękać Ci w szwach. Takie epizody to najprostsza droga do zgromadzenia nadmiaru tłuszczyku!
Maraton na siłowni
Wylewasz z siebie siódme poty, trenujesz intensywnie, a efektów brak! Wskazówka na wadze nie drgnie lub nawet lekko idzie w górę! Co robisz źle? Otóż, chcąc spalić tłuszcz musisz ćwiczyć średnio intensywnie, w stałym tempie i co najmniej 30 minut. Ćwicząc krócej spalisz zapasy glikogenu, a tkanka tłuszczowa pozostanie nienaruszona. Ćwicząc bardzo intensywnie rozbudowujesz mięśnie (które są cięższe niż tłuszcz) - nie ma spalania tłuszczu.
Owoce można jeść bez ograniczeń
Jedząc duże ilości owoców, np: winogron, bananów, szybko podnosisz poziom glukozy we krwi. Do akcji wkracza insulina, produkowana przez trzustkę, która równie szybko obniża podwyższony poziomu glukozy. Konsekwencją tego jest pojawienie się silnego uczucia głodu, które trudno jest zwalczyć, co może prowadzić do zjedzenia jakiejś przekąski. Chcąc schudnąć należy jeść owoce pomiędzy głównymi posiłkami i najlepiej wybierać owoce zawierające stosunkowo mało cukru jak np.: jabłka.
Kolację jedz przed 18
Kolację jedz 3-4 godziny przed snem. Jeśli kładziesz się spać o 23.00 to ostatni posiłek możesz nawet spożyć o 20.00. W czasie snu organizm powinien się regenerować, a nie zajmować trawieniem, bo to nie tylko utrudni Ci zaśnięcie, ale może sprzyjać odkładaniu się tkanki tłuszczowej, gdyż metabolizm podczas snu działa wolniej.
Chcesz szybko schudnąć – zastosuj głodówkę
Nieprawda. Głodówka trwająca jeden dzień nie tylko nie pomoże Ci schudnąć, ale osłabi Twój organizm. Dłuższe głodówki powodują braki składników odżywczych, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania i przyczyniają się do utraty wody i tkanki mięśniowej, co nie jest korzystnym zjawiskiem.
Zdrowo znaczy mało smacznie
Przygotowanie zdrowego posiłku nie musi oznaczać, że będzie on niesmaczny. Obniżenie zawartości tłuszczu, modyfikacja obróbki termicznej, zmniejszenie zawartości cukru i soli itp. nie przyczynią się do obniżenia wrażeń smakowych, a wręcz przeciwnie – urozmaicone, bogate w składniki odżywcze potrawy odkryją przed Tobą swe walory. Poczujesz przyjemność z jedzenia!
Ziemniaki i makaron tuczą
Ziemniaki w większości zawierają wodę (ponad 80 procent). Są niskokalorycznym źródłem wartościowych składników odżywczych. Również porcja makaronu to ok. 200 kcal. Jedzone bez dodatku tłustych sosów nie staną się przyczyną Twoich problemów z wagą. Ważna jest obróbka termiczna – gotowanie w wodzie lub na parze, pieczenie.
Licz kalorie
Ważniejsza jest wielkość porcji i odpowiednie zbilansowanie posiłku. Zamiast liczyć - waż.
Alkohol nie tuczy
Alkohol to „puste kalorie”, ale „puste”, nie znaczy bez wpływu na wagę! „Puste”, bo nie mające wartości odżywczych, dostarczają energii, a ta w nadmiarze prowadzi do nabierania dodatkowych kilogramów.
Suplementy – dobry sposób na utratę kg
Większość suplementów nie działa, zaś te, które działają są niebezpieczne dla zdrowia lub nielegalne. Jeśli tylko przestaniesz je zażywać wrócisz do punktu wyjścia. Wspomagacze nie załatwią problemu, z którym borykasz się od długiego czasu! Odstawisz je – i co dalej? Tylko zmiana nawyków żywieniowych na zdrowsze pozwoli Ci stracić zbędne kilogramy i cieszyć się nową, smukłą sylwetką przez długi czas.
Dieta cud – szybki i trwały efekt
W życiu nie ma lekko...musisz się wysilić, aby osiągnąć upragnioną wagę. Nie szybko, a stopniowo, bo stopniowo znaczy – zmieniam swoje nawyki żywieniowe = cieszę się trwałym efektem odchudzania. Cudowne diety nie istnieją!
Opuszczanie posiłków pomaga schudnąć
Ominięcie posiłku to pozbawienie organizmu porcji składników odżywczych. Organizm będzie chciał odrobić straty i przy następnym większym posiłku (bo będziesz mieć większy apetyt), większość energii z niego uzyskanej zmagazynuje w tkance tłuszczowej. Organizm lepiej trawi mniejsze, ale częstsze posiłki niż jednorazową bombę kaloryczną.
Od słodyczy light się nie tyje
Produkty light faktycznie mają mniejszą zawartość tłuszczu i cukru niż ich tradycyjne odpowiedniki. Mając jednak świadomość, że jemy batonik, który zamiast 300 kcal ma tylko 120, spożyjemy trzy takie batoniki. Błędne koło!
Otyli rodzice mają otyłe dzieci
Otyłość jest dziedziczna – to fakt. Dziedziczy się jednak predyspozycje! Geny nie mają wpływu na to, co znajdzie się na naszym talerzu. To Ty decydujesz jak się odżywiasz i czy ten sposób odżywiania przyczyni się do gromadzenia kilogramów. Otyli rodzice to nie wyrok. Prawidłowe odżywianie i aktywność fizyczna skutecznie mogą chronić przed nadmiernym przybieraniem na wadze. Przekonanie, że Tobie także pisana jest otyłość, może działać jak samospełniająca się przepowiednia.
Rzucenie palenia powoduje szybsze tycie
Rzucenie palenia przez pierwszych kilka dni powoduje krótkotrwały przyrost masy ciała, jednak później ciężar ciała wraca do normy. To nie brak papierosów, ale Twoje postępowanie w kwestii odżywiania ma największy wpływ na to, czy problem nadwagi stanie się również Twoim problemem.
Śniadanie jest zbędne
Bzdura! To najważniejszy posiłek dnia. Organizm potrzebuję energii na rozruch po długiej przerwie nocnej. Jeśli pomijasz śniadanie, oszukujesz organizm. Uruchamia on swój system awaryjny, wykorzystuje rezerwy. Nie starcza ich jednak na długo, więc bądź pewna, że nadrobi poniesione straty. Kiedy wieczorem weźmiesz coś do ust, skończysz jeść, kiedy brzuch zacznie pękać Ci w szwach. Takie epizody to najprostsza droga do zgromadzenia nadmiaru tłuszczyku!
Maraton na siłowni
Wylewasz z siebie siódme poty, trenujesz intensywnie, a efektów brak! Wskazówka na wadze nie drgnie lub nawet lekko idzie w górę! Co robisz źle? Otóż, chcąc spalić tłuszcz musisz ćwiczyć średnio intensywnie, w stałym tempie i co najmniej 30 minut. Ćwicząc krócej spalisz zapasy glikogenu, a tkanka tłuszczowa pozostanie nienaruszona. Ćwicząc bardzo intensywnie rozbudowujesz mięśnie (które są cięższe niż tłuszcz) - nie ma spalania tłuszczu.
Owoce można jeść bez ograniczeń
Jedząc duże ilości owoców, np: winogron, bananów, szybko podnosisz poziom glukozy we krwi. Do akcji wkracza insulina, produkowana przez trzustkę, która równie szybko obniża podwyższony poziomu glukozy. Konsekwencją tego jest pojawienie się silnego uczucia głodu, które trudno jest zwalczyć, co może prowadzić do zjedzenia jakiejś przekąski. Chcąc schudnąć należy jeść owoce pomiędzy głównymi posiłkami i najlepiej wybierać owoce zawierające stosunkowo mało cukru jak np.: jabłka.
Kolację jedz przed 18
Kolację jedz 3-4 godziny przed snem. Jeśli kładziesz się spać o 23.00 to ostatni posiłek możesz nawet spożyć o 20.00. W czasie snu organizm powinien się regenerować, a nie zajmować trawieniem, bo to nie tylko utrudni Ci zaśnięcie, ale może sprzyjać odkładaniu się tkanki tłuszczowej, gdyż metabolizm podczas snu działa wolniej.
Chcesz szybko schudnąć – zastosuj głodówkę
Nieprawda. Głodówka trwająca jeden dzień nie tylko nie pomoże Ci schudnąć, ale osłabi Twój organizm. Dłuższe głodówki powodują braki składników odżywczych, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania i przyczyniają się do utraty wody i tkanki mięśniowej, co nie jest korzystnym zjawiskiem.
Zdrowo znaczy mało smacznie
Przygotowanie zdrowego posiłku nie musi oznaczać, że będzie on niesmaczny. Obniżenie zawartości tłuszczu, modyfikacja obróbki termicznej, zmniejszenie zawartości cukru i soli itp. nie przyczynią się do obniżenia wrażeń smakowych, a wręcz przeciwnie – urozmaicone, bogate w składniki odżywcze potrawy odkryją przed Tobą swe walory. Poczujesz przyjemność z jedzenia!
Ziemniaki i makaron tuczą
Ziemniaki w większości zawierają wodę (ponad 80 procent). Są niskokalorycznym źródłem wartościowych składników odżywczych. Również porcja makaronu to ok. 200 kcal. Jedzone bez dodatku tłustych sosów nie staną się przyczyną Twoich problemów z wagą. Ważna jest obróbka termiczna – gotowanie w wodzie lub na parze, pieczenie.
Licz kalorie
Ważniejsza jest wielkość porcji i odpowiednie zbilansowanie posiłku. Zamiast liczyć - waż.
Alkohol nie tuczy
Alkohol to „puste kalorie”, ale „puste”, nie znaczy bez wpływu na wagę! „Puste”, bo nie mające wartości odżywczych, dostarczają energii, a ta w nadmiarze prowadzi do nabierania dodatkowych kilogramów.
Suplementy – dobry sposób na utratę kg
Większość suplementów nie działa, zaś te, które działają są niebezpieczne dla zdrowia lub nielegalne. Jeśli tylko przestaniesz je zażywać wrócisz do punktu wyjścia. Wspomagacze nie załatwią problemu, z którym borykasz się od długiego czasu! Odstawisz je – i co dalej? Tylko zmiana nawyków żywieniowych na zdrowsze pozwoli Ci stracić zbędne kilogramy i cieszyć się nową, smukłą sylwetką przez długi czas.
Dieta cud – szybki i trwały efekt
W życiu nie ma lekko...musisz się wysilić, aby osiągnąć upragnioną wagę. Nie szybko, a stopniowo, bo stopniowo znaczy – zmieniam swoje nawyki żywieniowe = cieszę się trwałym efektem odchudzania. Cudowne diety nie istnieją!
Opuszczanie posiłków pomaga schudnąć
Ominięcie posiłku to pozbawienie organizmu porcji składników odżywczych. Organizm będzie chciał odrobić straty i przy następnym większym posiłku (bo będziesz mieć większy apetyt), większość energii z niego uzyskanej zmagazynuje w tkance tłuszczowej. Organizm lepiej trawi mniejsze, ale częstsze posiłki niż jednorazową bombę kaloryczną.
Od słodyczy light się nie tyje
Produkty light faktycznie mają mniejszą zawartość tłuszczu i cukru niż ich tradycyjne odpowiedniki. Mając jednak świadomość, że jemy batonik, który zamiast 300 kcal ma tylko 120, spożyjemy trzy takie batoniki. Błędne koło!
Otyli rodzice mają otyłe dzieci
Otyłość jest dziedziczna – to fakt. Dziedziczy się jednak predyspozycje! Geny nie mają wpływu na to, co znajdzie się na naszym talerzu. To Ty decydujesz jak się odżywiasz i czy ten sposób odżywiania przyczyni się do gromadzenia kilogramów. Otyli rodzice to nie wyrok. Prawidłowe odżywianie i aktywność fizyczna skutecznie mogą chronić przed nadmiernym przybieraniem na wadze. Przekonanie, że Tobie także pisana jest otyłość, może działać jak samospełniająca się przepowiednia.
Rzucenie palenia powoduje szybsze tycie
Rzucenie palenia przez pierwszych kilka dni powoduje krótkotrwały przyrost masy ciała, jednak później ciężar ciała wraca do normy. To nie brak papierosów, ale Twoje postępowanie w kwestii odżywiania ma największy wpływ na to, czy problem nadwagi stanie się również Twoim problemem.
środa, 21 lipca 2010
Życie po diecie
W końcu nadejdzie dzień, kiedy osiągniemy upragnioną wagę. Wiele osób marzy wtedy, aby w nagrodę zjeść odmawiany sobie na diecie kawałek pizzy czy porcję lodów. Nie warto! Jeśli wrócimy do starych nawyków żywieniowych, na stare tory – efekt jo-jo gwarantowany! Szkoda zmarnować czas i wysiłek poświęcony na zdobycie szczupłej figury. Zdrowe, bezpieczne odchudzanie pozwoliło nam poznać siebie i swoje ciało, więc powinniśmy wiedzieć jak organizm zareaguje na „popuszczenie pasa”. Jeżeli mamy wielką ochotę na coś, zjedzmy jak najmniejszą porcję, ale z pełną świadomością konsekwencji, że waga może to odnotować i że trzeba się będzie więcej poruszać, aby spalić dodatkowe kalorie.
Pamiętajmy, że zdrowa dieta się nie kończy! Jeżeli chcemy utrzymać to, co wypracowaliśmy przez kilka tygodni czy miesięcy wyrzeczeń musimy dalej realizować podstawowe zasady, zdobyte w czasie diety! Jedzmy regularnie, co trzy godziny posiłki, przygotowywane ze zdrowych produktów. Tyle czasu potrzebne jest na opróżnienie żołądka. Po trzech godzinach trzeba naszemu układowi pokarmowemu podać kolejną porcję pożywienia, aby rozruszany metabolizm nie rozleniwił się i dalej pracował na wysokich obrotach. Wiadomo, różne są sytuacje, więc odstępstwo od tej regularności może być 0,5-1 godzinne. Dłuższe przerwy między posiłkami sprawią, że organizm zacznie obawiać się o niedobór paliwa i po dostarczeniu energii, większą jej część zmagazynuje w tkance tłuszczowej, aby się nie narażać kolejnym razem.
Ćwiczmy! Aktywność fizyczna jest świetnym sposobem na dobre samopoczucie, lepszą kondycję i najlepszym ratunkiem, kiedy zdarzy nam się potknięcie (czyli dodatkowe, niepotrzebne kalorie).
Czas po diecie to czas eksperymentowania. Po diecie podnosimy kaloryczność posiłków, stopniowo zwiększając spożywane porcje. Zjadamy więc na śniadanie o jedną kromkę więcej i sprawdzamy jak reaguje waga. Czasem pozwalamy sobie na małe grzeszki np. w postaci słodyczy i odnotowujemy konsekwencję na wadze. Zmniejszamy odrobinę aktywność fizyczną i ważymy się. Musimy próbować znaleźć dla siebie optimum, które pozwoli nam na długo cieszyć się wypracowaną, piękną sylwetką.
Nie myślmy, że przez całe życie już nie zjemy frytek czy batonika – takie grzeszki mogą się zdarzyć, ale musimy zdawać sobie sprawę z ryzyka. Zdrowa dieta to dieta w harmonii z organizmem, więc nawyki, wypracowane podczas jej stosowania pomogą w chwilach słabości. Słuchajmy swojego ciała!
Pamiętajmy, że zdrowa dieta się nie kończy! Jeżeli chcemy utrzymać to, co wypracowaliśmy przez kilka tygodni czy miesięcy wyrzeczeń musimy dalej realizować podstawowe zasady, zdobyte w czasie diety! Jedzmy regularnie, co trzy godziny posiłki, przygotowywane ze zdrowych produktów. Tyle czasu potrzebne jest na opróżnienie żołądka. Po trzech godzinach trzeba naszemu układowi pokarmowemu podać kolejną porcję pożywienia, aby rozruszany metabolizm nie rozleniwił się i dalej pracował na wysokich obrotach. Wiadomo, różne są sytuacje, więc odstępstwo od tej regularności może być 0,5-1 godzinne. Dłuższe przerwy między posiłkami sprawią, że organizm zacznie obawiać się o niedobór paliwa i po dostarczeniu energii, większą jej część zmagazynuje w tkance tłuszczowej, aby się nie narażać kolejnym razem.
Ćwiczmy! Aktywność fizyczna jest świetnym sposobem na dobre samopoczucie, lepszą kondycję i najlepszym ratunkiem, kiedy zdarzy nam się potknięcie (czyli dodatkowe, niepotrzebne kalorie).
Czas po diecie to czas eksperymentowania. Po diecie podnosimy kaloryczność posiłków, stopniowo zwiększając spożywane porcje. Zjadamy więc na śniadanie o jedną kromkę więcej i sprawdzamy jak reaguje waga. Czasem pozwalamy sobie na małe grzeszki np. w postaci słodyczy i odnotowujemy konsekwencję na wadze. Zmniejszamy odrobinę aktywność fizyczną i ważymy się. Musimy próbować znaleźć dla siebie optimum, które pozwoli nam na długo cieszyć się wypracowaną, piękną sylwetką.
Nie myślmy, że przez całe życie już nie zjemy frytek czy batonika – takie grzeszki mogą się zdarzyć, ale musimy zdawać sobie sprawę z ryzyka. Zdrowa dieta to dieta w harmonii z organizmem, więc nawyki, wypracowane podczas jej stosowania pomogą w chwilach słabości. Słuchajmy swojego ciała!
piątek, 16 lipca 2010
„Proteinka” – chudnij zdrowo???
Szczupła sylwetka marzy się wielu osobom. Panuje przekonanie, że dzięki odpowiedniemu wyglądowi można zdobyć lepszą pracę, poznać nowych, ciekawych ludzi, znaleźć partnera, a przede wszystkim poprawić samopoczucie – zarówno fizyczne jak i psychiczne.
Jednak marzenia to jedno, a ich realizacja drugie. Chcąc osiągnąć postawiony sobie cel, jakim ma być zrzucenie nadprogramowych kilogramów na marzeniach poprzestać nie można. Trzeba zabrać się do realizacji, tylko od czego tu zacząć? Internet, prasa, radio czy telewizja oferują setki przeróżnych diet, programów żywieniowych, suplementów…każdy zachwala, gwarantuje skuteczność i pożegnanie się na zawsze ze znienawidzonym tłuszczykiem. Którą dietę wybrać? Jaka będzie najlepsza? Efekt jo-jo nie wystąpi? Takie pytania zadajesz sobie pewnie nie raz, gubisz się w gąszczu tych marketingowych sztuczek, mających na celu „omamienie”, „zahipnotyzowanie” klienta rewelacyjnością swych produktów czy usług. Często decydujesz pod wpływem – bo ta Pani z reklamy tak przekonywująco mówi, bo sąsiadka czy ktoś z rodziny lub bliskich ładnie schudł, bo nie trzeba sobie wszystkiego odmawiać, bo na tej diecie można szybko schudnąć itp. Czynniki wpływające na Twoje decyzje można mnożyć! Każdemu odpowiada co innego, każdy ma swój indywidualny powód, dla którego wybiera dany sposób na odchudzenie.
Chcemy widzieć efekt! Obserwujemy więc otoczenie, słuchamy mediów, podpytujemy itp. Wszystko po to, aby wybrać dla siebie najlepszą drogę zrzucenia zbędnych kilogramów.
Trzeba jednak uświadomić sobie fakt, że to, co jest dobre dla innych nie zawsze będzie dobre dla mnie! Różnimy się od siebie pod każdym względem, nie wyłączając reakcji organizmu na daną dietę! Bardzo często nie zastanawiamy się nad konsekwencjami stosowania coraz to nowszych diet-cud. Czy naprawdę warto ryzykować zdrowie eksperymentując na własną rękę?
Czasem „moda” na daną dietę i obserwowane efekty, które przynosi wyłączają racjonalne myślenie. Myślisz sobie: „jak dieta, którą stosują setki, może tysiące osób może zaszkodzić? Praktycznie nikt nie narzeka, większość chwali, efekty są…to będzie również odpowiednia dieta dla mnie!” Przykładem takiego ostatniego „krzyku mody” jest dieta proteinowa dr Dukana. Mało kto o niej nie słyszał, wiele osób stosuje.
W czym tkwi rewelacyjność tej diety?
Przede wszystkim działa od razu! W pierwszym etapie stosowania diety należy jeść tylko proteiny (chude mięso, nabiał). Spożywanie jedynie białek sprawia, że organizm spala dużo więcej kalorii, co przyczynia się do spadku wagi. Podczas pierwszego etapu możemy szybko pozbyć się stosunkowo dużej ilości kilogramów, co mobilizuje i zachęca do kontynuowania diety. Stopniowo, w kolejnych etapach wprowadza się produkty, zawierające węglowodany, tłuszcz, witaminy.
Dieta Dukana jest dietą ogólnie dostępną, a posiłki, które należy spożywać są smaczne. Nie ma ograniczeń co do ich ilości, więc można jeść, aż do uczucia sytości.
I jeszcze jedno – głód praktycznie nie jest odczuwalny, co jest zmorą osób odchudzających się. Możesz jeść ile chcesz (trzeba tylko ściśle trzymać się zaleceń), nie ssie Cię w żołądku i co najważniejsze – chudniesz!
Dieta dr Dukana wydaje się strzałem w dziesiątkę!
Konsekwencje jej stosowania nie są już tak pozytywne. Zbyt duża ilość białka powoduje zakwaszanie organizmu. Długotrwałe zakwaszenie sprzyja rozwojowi poważnych chorób takich jak: nadciśnienie, miażdżyca, cukrzyca, osteoporoza, nowotwory, zmiany zwyrodnieniowe stawów, a także może być przyczyną wielu dolegliwości: ogólnego zmęczenia, braku koncentracji, zaburzeń snu, napięć nerwowych, depresji, częstych infekcji, zaparć, łamliwości paznokci i wypadania włosów.
Niska podaż węglowodanów sprzyja większej produkcji ciał ketonowych, które znoszą uczucie głodu, ale obciążają nerki – mogą przyczynić się do kamicy nerkowej, niewydolności.
Zbyt mała ilość witamin zaburza procesy regulacyjne. Organizm jest mniej odporny. Niewielka podaż błonnika może sprzyjać zaparciom.
Dieta ta nie jest zbilansowana! Dostarczania niezbędnych do życia i prawidłowego funkcjonowania składników odżywczych nie można dzielić na etapy! Organizm potrzebuje każdego składnika w tym samym czasie i musi on być dostarczany w odpowiednich proporcjach! Zachwianie równowagi ma skutki uboczne i prędzej czy później dadzą one o sobie znać.
Jednak marzenia to jedno, a ich realizacja drugie. Chcąc osiągnąć postawiony sobie cel, jakim ma być zrzucenie nadprogramowych kilogramów na marzeniach poprzestać nie można. Trzeba zabrać się do realizacji, tylko od czego tu zacząć? Internet, prasa, radio czy telewizja oferują setki przeróżnych diet, programów żywieniowych, suplementów…każdy zachwala, gwarantuje skuteczność i pożegnanie się na zawsze ze znienawidzonym tłuszczykiem. Którą dietę wybrać? Jaka będzie najlepsza? Efekt jo-jo nie wystąpi? Takie pytania zadajesz sobie pewnie nie raz, gubisz się w gąszczu tych marketingowych sztuczek, mających na celu „omamienie”, „zahipnotyzowanie” klienta rewelacyjnością swych produktów czy usług. Często decydujesz pod wpływem – bo ta Pani z reklamy tak przekonywująco mówi, bo sąsiadka czy ktoś z rodziny lub bliskich ładnie schudł, bo nie trzeba sobie wszystkiego odmawiać, bo na tej diecie można szybko schudnąć itp. Czynniki wpływające na Twoje decyzje można mnożyć! Każdemu odpowiada co innego, każdy ma swój indywidualny powód, dla którego wybiera dany sposób na odchudzenie.
Chcemy widzieć efekt! Obserwujemy więc otoczenie, słuchamy mediów, podpytujemy itp. Wszystko po to, aby wybrać dla siebie najlepszą drogę zrzucenia zbędnych kilogramów.
Trzeba jednak uświadomić sobie fakt, że to, co jest dobre dla innych nie zawsze będzie dobre dla mnie! Różnimy się od siebie pod każdym względem, nie wyłączając reakcji organizmu na daną dietę! Bardzo często nie zastanawiamy się nad konsekwencjami stosowania coraz to nowszych diet-cud. Czy naprawdę warto ryzykować zdrowie eksperymentując na własną rękę?
Czasem „moda” na daną dietę i obserwowane efekty, które przynosi wyłączają racjonalne myślenie. Myślisz sobie: „jak dieta, którą stosują setki, może tysiące osób może zaszkodzić? Praktycznie nikt nie narzeka, większość chwali, efekty są…to będzie również odpowiednia dieta dla mnie!” Przykładem takiego ostatniego „krzyku mody” jest dieta proteinowa dr Dukana. Mało kto o niej nie słyszał, wiele osób stosuje.
W czym tkwi rewelacyjność tej diety?
Przede wszystkim działa od razu! W pierwszym etapie stosowania diety należy jeść tylko proteiny (chude mięso, nabiał). Spożywanie jedynie białek sprawia, że organizm spala dużo więcej kalorii, co przyczynia się do spadku wagi. Podczas pierwszego etapu możemy szybko pozbyć się stosunkowo dużej ilości kilogramów, co mobilizuje i zachęca do kontynuowania diety. Stopniowo, w kolejnych etapach wprowadza się produkty, zawierające węglowodany, tłuszcz, witaminy.
Dieta Dukana jest dietą ogólnie dostępną, a posiłki, które należy spożywać są smaczne. Nie ma ograniczeń co do ich ilości, więc można jeść, aż do uczucia sytości.
I jeszcze jedno – głód praktycznie nie jest odczuwalny, co jest zmorą osób odchudzających się. Możesz jeść ile chcesz (trzeba tylko ściśle trzymać się zaleceń), nie ssie Cię w żołądku i co najważniejsze – chudniesz!
Dieta dr Dukana wydaje się strzałem w dziesiątkę!
Konsekwencje jej stosowania nie są już tak pozytywne. Zbyt duża ilość białka powoduje zakwaszanie organizmu. Długotrwałe zakwaszenie sprzyja rozwojowi poważnych chorób takich jak: nadciśnienie, miażdżyca, cukrzyca, osteoporoza, nowotwory, zmiany zwyrodnieniowe stawów, a także może być przyczyną wielu dolegliwości: ogólnego zmęczenia, braku koncentracji, zaburzeń snu, napięć nerwowych, depresji, częstych infekcji, zaparć, łamliwości paznokci i wypadania włosów.
Niska podaż węglowodanów sprzyja większej produkcji ciał ketonowych, które znoszą uczucie głodu, ale obciążają nerki – mogą przyczynić się do kamicy nerkowej, niewydolności.
Zbyt mała ilość witamin zaburza procesy regulacyjne. Organizm jest mniej odporny. Niewielka podaż błonnika może sprzyjać zaparciom.
Dieta ta nie jest zbilansowana! Dostarczania niezbędnych do życia i prawidłowego funkcjonowania składników odżywczych nie można dzielić na etapy! Organizm potrzebuje każdego składnika w tym samym czasie i musi on być dostarczany w odpowiednich proporcjach! Zachwianie równowagi ma skutki uboczne i prędzej czy później dadzą one o sobie znać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)