środa, 6 października 2010

Pokarm dla duszy, czyli co jeść, aby poprawić sobie nastrój?

Za oknami chłodno, ponuro, pada deszcz…szarość dnia codziennego. W pracy ciągły stres, kłopoty w rodzinie – sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Męczysz się, popadasz w chandrę, nie umiesz sobie już radzić z problemami. Być może nawet nie wiesz o tym, że przewlekły stres prowadzi do wielu chorób, od zwykłego przeziębienia poprzez nadciśnienie do zawałów! Jak tego uniknąć? Czy istnieje naturalny sposób poprawienia sobie nastroju?
Okazuje się, że odpowiednią dietą możemy zapobiegać lub zmniejszać objawy chandry i stresu. Jak? Zarówno chandra jak i podatność na stres ma związek z długotrwałymi niedoborami niektórych składników pokarmowych, co powoduje zaburzenia w działaniu systemu neuroprzekaźników. Jednym z takich neuroprzekaźników jest serotonina, mająca niewątpliwy wpływ na nastrój. Odpowiednio dobierając składniki diety można również obniżyć poziom kortyzolu i adrenaliny, zwanych hormonami stresu, mających negatywny wpływ na organizm. Co więcej, odpowiednią dietą, przez wzmocnienie systemu odpornościowego i obniżenie ciśnienia krwi, można obniżyć wpływ stresu na organizm.
Składnikiem odżywczym, który niewątpliwie poprawia samopoczucie są węglowodany. Wszystkie węglowodany pobudzają mózg do produkcji serotoniny. Aby zapewnić sobie stały dopływ serotoniny najlepiej jeść żywność bogatą w węglowodany złożone, które są wolniej trawione. Zalecane są płatki zbożowe (muesli) na śniadanie jak również płatki owsiane, poza tym chleb i makarony pełnoziarniste, fasole i warzywa. Węglowodany proste działają zazwyczaj szybko, gdyż szybko są trawione i w efekcie powodują szybki wzrost poziomu serotoniny. Dlatego zjedzenie czegoś słodkiego natychmiast poprawia nastrój, ale jest to efekt krótkotrwały i do tego zgubny, kiedy dbamy o sylwetkę - popadamy bowiem w błędne koło, sięgając po kolejnego batonika. Takie postępowanie odbija się na naszym wyglądzie tak samo szybko jak poprawiliśmy sobie samopoczucie.
Małe dawki kofeiny również mogą poprawiać nastrój i samopoczucie, ale należy pamiętać, że z kolei zbyt duże dawki mogą być szkodliwe dla psychiki.
Świetną odżywką dla mózgu są także ryby, a to za sprawą kwasów tłuszczowych omega-3 i selenu. Kwasy omega-3 są ważnym komponentem komórek nerwowych. Dlatego osoby nie dostarczające swojemu organizmowi wystarczającej ilości kwasów omega-3, lub u których właściwe proporcje między omega-3 i omega-6 nie są zachowane, częściej cierpią na zły nastrój i chandrę. Również niedobór selenu sprzyja powstawaniu chandry. Ludzie spożywający mało selenu w swojej diecie są bardziej lękliwi, mają gorszy nastrój i uczucie zmęczenia, a gdy uzupełni się im niedobory selenu, czują się znacznie lepiej. Wyrównanie niedoboru selenu usuwa niekorzystne zmiany nastroju, jednak dalsze dostarczanie selenu ponad normę nie ma już większego wpływu na nastrój. Jedzmy zatem rybki, orzechy, nasiona!
Witamina C może zmniejszać poziom hormonów stresu. Warto więc zajadać się natką pietruszki, papryką, warzywami kapustnymi czy cytrusami, aby zapewnić organizmowi odpowiednią jej dawkę. Również witamina B1 odgrywa ważną rolę w kształtowaniu samopoczucia. Jej niedobór może objawiać się zmęczeniem, osłabieniem i spadkiem zaufania do samego siebie. Witaminę te znaleźć można w mięsie, kiełkach pszenicy, ziarnach słonecznika, płatkach owsianych, kaszy gryczanej.
A co z czekoladą? To właśnie na nią mamy największą ochotę, kiedy jest nam źle. Nic dziwnego, nasz organizm wie czego się domagać, gdy mu czegoś brak. Kakao, składnik czekolady, jest dosyć zasobne w antystresowy magnez, regulujący wydzielanie adrenaliny, substancji zwiększającej odporność człowieka na stres. Dodatkowo dochodzą węglowodany proste w postaci cukru. Ogólnie rzecz biorąc, czekolada to szybka i prosta pomoc w kryzysowej dla organizmu sytuacji, ale oczywiście spożywana z rozsądkiem.
Jest jeszcze kilka produktów, które mogą mieć wpływ na nasze samopoczucie. Są to między innymi: czarna herbata, czosnek, papryka chili, dziurawiec.
Jak widać, natura posiada wiele cennych dla naszego zdrowia i dobrego nastroju substancji. Wystarczy tylko po nie sięgnąć, kiedy sobie nie radzimy, pamiętając o zdrowym umiarze.
Oprócz diety, ćwiczmy! Aktywność fizyczna to rewelacyjny sposób na odstresowanie! Przyczynia się do poprawy krążenia krwi i do wzrostu endorfin, odpowiedzialnych za dobry nastrój.
Zatem wdychajmy energię, wydychajmy stres!

środa, 29 września 2010

Komu jest łatwiej schudnąć?

Dieta- to słowo przewija się na okrągło w telewizji, gazetach, Internecie (ze szczególnym nasileniem w okresie letnim;). Większość z nas była na diecie albo/i ma wśród swoich znajomych kogoś, kto się „wiecznie” odchudza. Obserwując to wszystko (lub nawet na własnym przykładzie) stwierdzamy, że jedni od wielu lat próbują nowych „diet cud” bez widocznych rezultatów. Ale są też tacy (niestety nieliczni), którym udało się zrzucić nadmiarowe kilogramy i zachować nową sylwetkę na długie lata. Jak to się dzieje, że nie każdemu udaje się schudnąć? A jeśli uda nam się już zrzucić parę kilogramów to dlaczego nie jesteśmy wstanie utrzymać wymarzonej wagi na dłużej? Zdrowy rozsądek podpowiada nam, ze musi to być coś więcej niż tylko dieta. Okazuje się, że dokonywane przez nas wybory, pewne cechy osobowości a także wsparcie z zewnątrz mogą być bardzo przydatne w dążeniu do doskonałej sylwetki.
Pierwszym krokiem do wymarzonej figury jest dokonanie właściwego wyboru diety. Musi to być dieta, która będzie wzorem żywienia w przyszłości, nauczy cię zdrowych nawyków żywieniowych, będzie zbilansowana i dopasowana do twoich potrzeb. Jeśli twoja wiedza na tema zdrowego żywienia ogranicza się do kilku „zasłyszanych” informacji to lepiej skorzystaj z porady specjalisty. Ułożony pod okiem dietetyka plan żywieniowy będzie modyfikacją racjonalnej diety, dopasowany do twoich potrzeb- wtedy masz gwarancje, ze odchudzasz się zdrowo. Szerokim łukiem omijaj diety bardzo niskoenergetyczne. W prawdzie możesz szybko zrzucić na wadze ale powrót zbędnych kilogramów będzie równie szybki;). Bezpieczny dla zdrowia jest powolny ubytek kilogramów. Warto zatem uzbroić się w cierpliwości bo dzięki temu unikniesz efektu jo-jo.
Drugim krokiem powinien być wybór odpowiedniego rodzaju terapii. Jeśli oprócz nadmiarowych kilogramów borykasz się z problemami zdrowotnymi koniecznie zgłoś się do dietetyka. Wizyty u specjalisty dają ci gwarancje bezpiecznego chudnięcia, jednocześnie mogą się stać czynnikiem motywującym i wpierającym w walce z tuszą.
Sama dieta nie wystarczy, aby odchudzić się na całe życie, duże znaczenie ma także twoja osobowość. Psycholodzy podzielili ludzi na ekstrawertyków i introwertyków. Typowy ekstrawertyk to osoba towarzyska, działająca impulsywnie, z kolei introwertyk do przyziemnych spraw podchodzi bardzo poważnie, często oddaje się introspekcji. Ci pierwsi trudniej poddają się rygorom dietetyczny, ale widoczne efekty są dla nich potężnym bodźcem do dalszego działania. Z kolei introwertycy są bardziej wytrwali i sumienni w swoich postanowieniach. To im łatwiej jest trzymać się zaleceń dietetyka i przetrwać kilkumiesięczną terapie odchudzającą.
Na wytrwanie na diecie może mieć także wpływ poczucie kontroli zdarzeń. Psycholodzy twierdzą, że kobiety posiadające silne poczucie samokontroli , czyli przekonane o wpływie na swoje życie, częściej przerywają kuracje odchudzającą pod okiem specjalisty. Wynika to z faktu, iż jest im trudniej poddać się działaniu czynników zewnętrznych czy zewnętrznej kontroli. Z kolei kobietom o mniejszym poczuciu samokontroli łatwiej odchudzać się pod okiem dietetyka a także w większej grupie. Kobiety te potrzebują oprócz motywacji niewielkiej kontroli z zewnątrz dla osiągnięcia oczekiwanego efektu.
Nie bez znaczenia dla każdej osoby planującej się odchudzać jest wsparcie rodziny. Rodzina może nas skutecznie zachęcić albo zniechęcić do „trzymania” diety. Tam gdzie jest wsparcie i zrozumienie tam łatwiej jest przestrzegać zaleceń dietetyka i takie osoby lepiej radzą sobie podczas kuracji odchudzającej. Jeśli w rodzinie jesteśmy tymi jedynymi na diecie to naszą jedyną nadzieją jest silna wola.
Trzecim i ostatnim krokiem powinno być znalezienie odpowiednio wysokiego poziomu motywacji. Jeśli tego zabraknie wpadniemy w pułapkę ciągłego odchudzania się z której może nam być bardzo ciężko uciec.

czwartek, 16 września 2010

Suplementy diety, a zdrowie

Temat suplementów diety jest tematem dość szerokim. Skupmy się na środkach, wspomagających redukcję masy ciała jako, że ten rodzaj suplementów jest najpowszechniej reklamowany i najczęściej stosowany.

Co to jest właściwie suplement diety i czemu w procesie odchudzania decydujemy się na jego zastosowanie?

Nie ma właściwie dobrej definicji suplementów diety. Ich znaczenie dla zdrowia jest wciąż badane. Akceptowanym określeniem jest traktowanie suplementów diety jako produktów, stanowiących źródło skoncentrowanych składników odżywczych i innych składników o działaniu fizjologicznym.
Jeżeli kiedykolwiek starałaś się schudnąć to doskonale zdajesz sobie sprawę jak może to być trudne i żmudne. Wieczne odmawianie sobie wielu rzeczy, powracający efekt jo-jo, a tym samym Twoja wzrastająca frustracja skłaniają Cię do sięgnięcia po wspomagacze, zwłaszcza, że ich działanie jest zachwalane na każdym kanale telewizyjnym, w każdej gazecie i wielu stronach internetowych. Widzisz i słyszysz dochodzące zewsząd informacje, że dany środek jest najlepszym sposobem na pozbycie się niechcianych kilogramów raz na zawsze. Kusi Cię gwarancja, że łykanie tabletki bez wysiłku pomoże osiągnąć cel- zmniejszenie wagi. Decydujesz się, bo masz dość wyrzeczeń i ćwiczeń. Czy Twoja decyzja jest jednak przemyślana i rozsądna? Czy na pewno zdajesz sobie sprawę z konsekwencji?
Niestety, bardzo często o danym suplemencie, który zażywamy nie wiemy nic, poza tym, że ma nam zagwarantować ostateczny koniec problemów z wagą. Czy taka informacja jest wystarczająca? Liczy się efekt, więc jeśli obiecują, że ten efekt będzie i to szybko to czemu masz nie spróbować? Co może się stać skoro każdy zachwala?

Musisz mieć świadomość, że większość suplementów diety zalecanych jako ułatwiających odchudzanie nie ma naukowo udowodnionego działania! Ponadto, niektóre suplementy mogą wywoływać poważne działanie uboczne (zaburzenia rytmu serca, wzrost ciśnienia krwi, zawały serca, udary mózgu, zaparcia, wzdęcia – to tylko niektóre z nich) czy też wchodzić w interakcje z lekami!
Niektórym suplementom ziołowym przypisuje się działanie ułatwiające odchudzanie, bo ich czynne składniki mają właściwości zbliżone do hormonów, wytwarzanych naturalnie w organizmie, które obniżają łaknienie lub zwiększają wydatek energetyczny. Skoro, więc posiadamy naturalne, mechanizmy walki z nadwagą wykorzystajmy je zamiast szprycować się tabletkami o niepotwierdzonej skuteczności. Wiele suplementów, które mają wspomagać odchudzanie ma działanie przeczyszczające! Pozbywasz się, więc w większości wody, a nie tkanki tłuszczowej, co daje widoczne efekty na wadze, ale przy dłuższym stosowaniu może być przyczyną odwodnienia, a przez to poważnych konsekwencji zdrowotnych! Odchudzanie nigdy nie będzie efektywne bez zmiany nawyków żywieniowych, kontroli ilości spożywanych kalorii i bez aktywności fizycznej!

piątek, 10 września 2010

Współczesne dylematy dzieci: hamburger czy frytki

‘Hamburgera i frytki proszę’-
te słowa coraz częściej padają z ust dzieci i pokazują szybko rozwijający się trend na niezdrową żywność. Jeszcze kilkanaście lat temu bary szybkiej obsługi serwujące dania typu fast food należały do rzadkości. Obecnie na każdym kroku jesteśmy atakowany sloganami typu „tu zjesz szybko i smacznie”.
Sklepiki szkolne również nie pozostawiają dzieciom dużego wyboru. Widok świeżych owoców i warzyw należy tu do rzadkości. Z kolei zapiekanki i słone przekąski to sztandarowe produkty, po które niestety ustawia się zawsze długa kolejka.
Ale dzieci mają prawo nie wiedzieć co jest ważne dla ich zdrowia. Dlatego istotna staje się tu rola rodziców i opiekunów w kształtowaniu prozdrowotnych nawyków żywieniowych.
Niestety wielu rodziców i dziadków nie zdaje obie sprawy, ile prawidłowo powinien ważyć ich maluch. Dla większości pulchne dziecko wyglądające jak mały zapaśnik sumo to okaz zdrowia. Pamiętajmy, że okrągłe dzieci, nie wiele mają wspólnego z dziećmi zdrowymi!!!. W przypadku dorosłych prostym sposobem na sprawdzenie tego czy nasza waga jest w normie jest wyliczenie wskaźnika BMI. Dla dzieci i młodzieży ten wskaźnik nie jest wiarygodny i zaleca się korzystanie z siatek centylowych. W oparciu o nie możemy bez problemu stwierdzić czy nasze dziecko prawidłowo się rozwija i czy ma należną wagę ciała.
Otyłości i nadwaga u dzieci stała się obecnie problemem społecznym. Do najczęstszych jej przyczyn możemy zaliczyć spożywanie nadmiernej ilości kalorii, niewielką aktywność fizyczną, a niekiedy także problemy emocjonalne. Spędzanie przez dzieci wolnego czasu przed ekranem telewizora czy komputerem przy jednoczesnym podjadaniu wysokokalorycznych przekąsek- to prosta droga do nadwagi. Należy zaznaczyć, że otyłe dziecko to w przyszłości potencjalnie otyły dorosły. Jeśli chcesz uchronić swoją pociechę przed wieloma schorzeniami związanymi z otyłością już teraz zastanów się co podajesz dziecku na talerzu.

czwartek, 2 września 2010

Jakie błedy popełniamy odchudzając się?

Błądzić jest rzeczą ludzką. Dążenie do idealnej sylwetki to bardzo ludzka skłonność. Nie powinniśmy jednak łączyć tych elementów, bo błędy popełniane w czasie odchudzania mają swoje, najczęściej negatywne skutki. Efekt jo-jo, problemy ze zdrowiem, anoreksja, bulimia – to tylko niektóre z nich.
Jakie błędy popełniamy, odchudzając się?

Błąd pierwszy – nieświadomość własnych błędów

Wystarczy zajrzeć na fora internetowe – forumowicze doradzają sobie wzajemnie w kwestiach skuteczności coraz to nowszych diet. Chwalą, że wszystko idzie dobrze, do momentu rezygnacji i podjęcia nowej próby z inną dietą (bo ta będzie bardziej odpowiednia, skuteczniejsza i da lepszy efekt). Coś tu jednak jest nie tak i ktoś tu chyba popełnia błędy, nie zdając sobie sprawy, jakie. A szkoda, bo dokładne zrozumienie jest kluczem do wyciągnięcia wniosków i osiągnięcia celu, o jakim każdy marzy – skutecznej diety odchudzającej.

Błąd drugi – wiara w diety cud

Internet, prasa, książki itp. pełne są diet, które mają szybko i zdrowo odchudzić. Te dwie kwestie wykluczają się, bo aby było zdrowo, nie może być szybko! Poza tym, te „cudowne” diety są źle opracowane i zbilansowane. Jak je rozpoznać, odrzucić pokusę restrykcyjnej i niezdrowej diety? Przede wszystkim przestać wierzyć, że istnieje jakakolwiek dieta-cud!!! Nie ma i nie będzie diety-cud! Kilogramów, na które pracujemy często całymi latami, nie można zrzucić w tydzień, czy dwa! Odchudzanie to zmiana nawyków żywieniowych z uwzględnieniem redukcji dostarczanych kalorii + aktywność fizyczna. Ma to być proces stopniowy, co – wraz z zachowaniem zdrowych zmian - daje gwarancję, że będzie trwały.

Błąd trzeci – naruszanie podstawowych zasad

Będąc na diecie, często rezygnujemy z wielu produktów ważnych dla zdrowia np. eliminujemy pieczywo, jemy zbyt mało owoców czy warzyw, pijemy za mało wody. Dodatkowo rezygnujemy ze śniadania, myśląc, że w ten sposób szybciej schudniemy. Daje to jednak odwrotny efekt, bo nadrabiamy te stracone kalorie wieczorem! Tak naprawdę, w ciągu dnia, pośród wielu spraw do załatwienia, obowiązków najmniejszą uwagę poświęcamy posiłkom. Dojadamy w pośpiechu, jemy w czasie oglądania telewizji, czytania, nagradzamy się jedzeniem, albo nim uspokajamy. Nie tak ma to działać! Posiłki nie powinny być spożywane byle gdzie i byle jak! Nie mają być dla nas nagrodą, czy odskocznią od codziennych problemów! Posiłkami trzeba się delektować i traktować je jako bardzo smaczne paliwo dla naszego organizmu. Trzeba jeść świadomie, poświęcać jedzeniu więcej uwagi, bo w przeciwnym razie w tym gąszczu spraw umknie nam moment nabierania kilogramów i ockniemy się z nadwagą lub już otyłością!

Błąd czwarty – złe podejście
Odchudzanie zaczyna się w głowie! Organizm i psychika człowieka są bardzo silnie ze sobą powiązane. Jeżeli, mimo unikania wyżej wymienionych błędów efektów odchudzania nie widać, być może problem leży w Twoim sposobie myślenia. Do odchudzania trzeba się odpowiednio „nastawić”. Pomyśl, że nie jesteś na diecie, a po prostu zdrowiej się odżywiasz. Dieta to nie głodzenie się, tylko zmiana stylu życia. Odpowiednio dostosowana do indywidualnych potrzeb nie będzie męczyć, a sprawi, że poczujesz się lepiej. Musisz tylko wykazać się cierpliwością, regularnością i samozaparciem.
Zbyt drastyczne zmiany są bez sensu – wykańczają nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Zmodyfikuj swój jadłospis, posiłki spożywaj systematycznie, prawidłowo dobieraj produkty, urozmaicaj menu, wprowadź trochę ruchu.
Tak pojmowany i pozbawiony błędów proces odchudzania stanie się przyjemny i skuteczny.

wtorek, 24 sierpnia 2010

Oczekiwania ludzi odnośnie diety

Przychodzi pacjent do dietetyka:

Dietetyk: witam!, co Panią do nas sprowadza?

Pacjent: Chciałabym szybko rzucić wagę , żeby wcisnąć się w ciuchy sprzed lat

Dietetyk: Czy uprawia Pani jakiś sport?

Pacjent: nie, nie mam kompletnie czasu na aktywność fizyczną, wie Pani praca, dom...

Dietetyk: czy będzie Pani miała czas na gotowanie posiłków?

Pacjent : nie, wykluczone, ja nie potrafię gotować, całe życie jadłam poza domem, wie Pani takie życie....

Pacjent : aha i jeszcze jedno czy możemy zrzucić moje nadprogramowe kilogramy w dwa miesiące bo wie Pani mam wesele koleżanki...

Dietetyk: chce Pani zrzucić 20 kg w 2 miesiące,?

Pacjent: tak i jeszcze proszę zrobić coś, żebym nie miała tego... jak to się nazwało...już mam ! efektu jo-jo...

To są przeciętne oczekiwania osoby chcącej się odchudzić. Ma być szybko, bezpiecznie i bez wysiłku fizycznego. Zastanówmy się czy faktycznie da się to wszystko pogodzić. Szybko a jednocześnie bezpiecznie i bez efektu jo-jo?. Nie, to się wyklucza. Musimy zdać sobie sprawę, że najbezpieczniejsze dla zdrowia jest powolne odchudzanie. Co to znaczy powolne?. Najlepiej 1-2 kg na 2 tygodnie. Takie odchudzanie gwarantuje nam osiągnięcie i zachowanie wymarzonej sylwetki na długie lata. Wszystkie diety cud mogą pomóc nam zrzucić zbędne kilogramy, ale na przysłowiowe 5 minut. Przez te „5 minut” cieszymy się swoją sylwetką ale kolejne tygodnie przynoszą rozczarowanie a wskazówka na wadze idzie nieubłaganie w górę. Doświadczył tego chyba każdy kto miały „przygodę” z taką dietą. Dodatkowo takie diety bardzo nam szkodzą, ale wielu z nas przymyka na to oko bo przecież liczy się efekt.
Dlaczego nie umiemy uczyć się na błędach?. Dlaczego wciąż stosujemy diety cud skoro efekt końcowy jest nam tak dobrze znany?. Najwyższy czas, aby zastanowić się nad tym poważnie. Może lepiej poświęcić na odchudzanie trochę więcej czasu, zmienić nieco nawyki żywieniowe i wprowadzić odrobinę aktywności fizycznej...

czwartek, 5 sierpnia 2010

Wokół żywienia sportowców

Żywienie a sport

Wokół żywienia sportowców krąży wiele mitów. Dla jednych podstawą żywienia osób aktywnych fizycznie powinno być białko i im jest go więcej tym lepiej. Drudzy są fanatykami różnego rodzaju odżywek i tu tez obowiązuje zasada jak wyżej, czyli im więcej tym szybszy przyrost masy mięśniowej i lepsze wyniki. Co więcej każdy z nich ślepo wierzy w swoje racje i uważa się za najlepszego eksperta. Jednym słowem internauci „bawią się” w dietetyków i udzielają porad jak powinna wyglądać prawidłowa dieta sportowca. Zaglądając na fora dotyczące suplementacji w sporcie można natkać się na różne opinie. Niektóre z nich mogą przyprawiać o ból głowy. Ale są tez takie, przy których warto zatrzymać się na dłużej.
Spróbujmy przyjrzeć się bliżej niektórym mitom.

mit 1
unikaj węglowodanów przed jak i w trakcie zawodów

jaki jest fakt

wiele badań wskazuje, że to właśnie węglowodany a nie białko powinny stanowić podstawę żywienia sportowców. Glukoza zmagazynowana w formie glikogenu w mięśniach i wątrobie stanowi znakomite źródło energii dla pracujących mięśni. Należy pamiętać, ze odpowiednie zapasy glikogenu warunkują wydolność organizmu w trakcie wysiłku. Ważna jest nie tylko ilość ale także rodzaj spożywanych węglowodanów zarówno przed jak i po zawodach. Przed planowanym wysiłkiem warto wprowadzić do jadłospisu węglowodany o niskim indeksie glikemicznym, czyli takie które nie wywołują gwałtownego skoku cukru we krwi. Produkty o niskim indeksie powodują powolny i relatywnie niewielki wzrost cukru we krwi przez co dłużej czujemy się syci i mamy siłę do dalszych ćwiczeń. Po wysiłku warto odbudować zużyte zapasy. Jak to zrobić? Najlepiej zjeść co słodkiego czyli wybrać węglowodany proste w postaci soków, batona energetycznego lub inny produkt o wysokim indeksie glikemicznym.

mit 2
podstawą diety powinno być białko

jaki jest fakt

Prawidłowa dieta dla sportowca to taka która zawiera 30% białka, 30 % tłuszczu i 40 % węglowodanów

To kolejny mit z którym możemy się spotkać. Takie proporcje są niekorzystne dla osoby uprawiającej sport, gdyż zmniejszają jej wydolność wysiłkową. Produkty białkowe mają duże znaczenie w kształtowaniu i odbudowie mięśni po wysiłku ale urozmaicona dieta zwykle pokrywa a nawet przewyższa zapotrzebowanie na białko.

mit 3
Napoje dla sportowców są przeznaczone tylko dla osób wykonujących duży wysiłek fizyczny, trwający dłużej niż 1 godzinę.

jaki jest fakt

Napoje dedykowane sportowcom mogą okazać się zbawienne również dla osoby wykonującej niewielką aktywność fizyczną zwłaszcza w upalne dni i przy wysokiej wilgotności powietrza. Zwiększony ubytek płynów i soli mineralnych w trakcie wykonywania ćwiczeń może być groźny dla naszego zdrowia. Napoje izotoniczne dostarczą nie tylko odpowiednią ilość minerałów a także szybko nawodną organizm.