poniedziałek, 24 września 2012
Przetwory domowe– zdrowie ze słoika.
Jesień zbliża się wielkimi krokami. Wraz z jesienią w kuchni nadchodzi czas na sporządzanie domowych przetworów. Natura podarowała nam wiele niezwykłych skarbów. Podczas długich zimowych miesięcy tęsknimy za smakiem świeżych warzyw i owoców, dlatego pragniemy mieć do nich dostęp przez cały rok.
Niestety, nie każdy z nas w codziennym zabieganiu znajduje czas, aby przygotowywać dżemy, soki, kompoty, marynaty. I choć wzdychamy za smakiem „babcinych” wyrobów, przyrządzonych według starych receptur bardzo często korzystamy z osiągnięć nowoczesnych technologii, kupując przetwory w sklepie.
Taśmowo wyprodukowana żywność cechuje się wyższą trwałością w porównaniu do produktów konserwowanych w sposób tradycyjny. Stosowane w przemyśle substancje chemiczne przedłużają świeżość i czas przechowywania jedzenia, niszcząc rozwijające się bakterie. Dzięki innym dodawanym związkom chemicznym żywność ma ładniejszy wygląd, wyrazisty smak, zapach. Wśród substancji dodatkowych, poza konserwantami znaleźć można syntetyczne barwniki, substancje zagęszczające, żelujące, słodziki itp.
Nadmiar dodatków może szkodzić, biorąc pod uwagę fakt, że w naszym żywieniu są one wszechobecne. Małe dzieci, alergicy, kobiety w ciąży, osoby starsze i mające wrażliwy przewód pokarmowy powinni szczególnie zwracać uwagę na wartość odżywczą pożywienia.
Przyjrzyjmy się bliżej przetworom własnego wyrobu.
Wartość odżywcza takich produktów zależy głownie od tego, jak je przygotowujemy. Najlepszą termiczną metodą zachowania jak największej ilości składników odżywczych jest pasteryzacja. Warzywa i owoce użyte do produkcji przetworów powinny być świeże, wolne od zanieczyszczeń, zdrowe, nieuszkodzone. Aby do przetworów nie dostały się drobnoustroje, słoje i butelki wcześniej wyjaławia się. Przygotowane według receptury przetwory przechowuje się w spiżarni.
Podsumowując, zdrowe jedzenie to jedzenie naturalne, bez środków konserwujących i innej chemii.
Przetwory, przygotowane metodami tradycyjnymi to prawdziwy smak lata!
piątek, 10 sierpnia 2012
Mroźna przekąska
Lody to najlepsza przekąska na gorące dni. Świetnie smakują, doskonale chłodzą organizm i poprawiają samopoczucie. Każdy z nas je uwielbia, bo kojarzą się z beztroskim dzieciństwem, słońcem. Jedząc jednak ten pyszny przysmak niejednokrotnie nękają nas wyrzuty sumienia, bo przecież lody są tuczące i niezdrowe – taki panuje przesąd. Czy jednak uzasadniony?
Bazą do produkcji lodów jest mleko lub jogurt. Lody, podobnie więc jak i te produkty dostarczają organizmowi wiele cennych składników odżywczych jak pełnowartościowe białko, witaminy: A, B2, B12 i minerały, głownie wapń – podstawowy budulec kośćca. Dlatego są zalecane także jako przekąska dla dzieci.
Dostarczają również potasu, fosforu, magnezu. Lody jogurtowe zawierają dodatkowo bakterie wspomagające pracę przewodu pokarmowego.
Czy lody tuczą? Szklanka zmrożonego mleczno-owocowego przysmaku nie przekracza 300kcal, nie jest to więc produkt wysokokaloryczny, zatem nie powinien zagrażać sylwetce. Czy faktycznie tak jest? Niezupełnie. Lody zawierają nasycone kwasy tłuszczowe, które podwyższają poziom cholesterolu we krwi i sprzyjają tyciu. Ponadto zawierają sporo cukru, który wzmaga produkcję serotoniny – hormonu odpowiedzialnego za dobry nastrój i odprężenie, ale jednocześnie jest on łatwo przyswajalny przez organizm. Powoduje szybki wyrzut insuliny we krwi, co sprzyja odkładaniu się tkanki tłuszczowej. Kiedy porcję lodów przyozdobimy dodatkowo bitą śmietaną, polewą czekoladową, bakaliami i likierem, deser przeobraża się w prawdziwą bombę kaloryczną.
Osoby, borykające się z nadwagą, zaburzeniami gospodarki lipidowej, cukrzycą powinni ograniczyć spożycie lodów – jedna gałka 1-2 razy w tygodniu. Poleca się spożywanie sorbetów, lodów wodnych lub lodów śmietankowych bez wszelkich dodatków.
poniedziałek, 16 lipca 2012
Lato - pora przyjrzeć się swojemu menu
Lato to idealna pora roku na przyglądniecie się swojemu menu i nadrobieniu zaległości w spożywaniu owoców i warzyw. Tak też się dzieje. Większość z nas w okresie letnim częściej sięga po te bogate w witaminy i błonnik produkty. I wszystko byłoby dobrze, gdyby zwiększonemu spożyciu owoców towarzyszyła także refleksja nad całokształtem naszego codziennego jadłospisu, bo nie można zapominać, że okres letni to także czas podróżowania i urlopów podczas których nie mamy czasu myśleć o gotowaniu. Co więcej wysokie temperatury skutecznie nas rozleniwiają i zniechęcają do gotowania. Wtedy dla większości z nas alternatywą dla pełnowartościowego posiłku stają się gotowe dania, produkty z torebek i konserwy. Co takie produkty w sobie kryją. Spróbujmy przyjrzeć się im z bliska:
Produkty z torebek to tzw. koncentraty obiadowe i desery w proszku. Są one otrzymywane metodą przemysłowego odwodnienia lub zagęszczenia surowców roślinnych i zwierzęcych, dzięki czemu nadają się do dłuższego przechowywania oraz szybkiego przyrządzania. Koncentraty są przykładem wysokoprzetworzonej żywności. Wartość odżywcza koncentratów w postaci proszku jest zróżnicowana w zależności od rodzaju wyrobu. W porównaniu do odpowiednich wyrobów przygotowywanych tradycyjnie w gospodarstwach domowych charakteryzują się one zwykle znacznie mniejszą wartością odżywczą. Wynika to min. z konieczności stosowania składników w postaci wysuszonej , doboru różnych składników poprawiających smak i zapach, barwników czy substancji poprawiających strukturę. Proces suszenia, któremu są poddawane produkty powoduje znaczne straty witamin głównie C . (czasami start te mogą dochodzić do 80-100%). W niektórych koncentratach producenci nadużywają substancji dodatkowych, zamiast barwników naturalnych stosują barwniki identyczne z naturalnymi lub syntetyczne itp. Analizując skald typowego kisielu (cukier, skrobia , kwas cytrynowy, barwnik, aromat) można powiedzieć ze poza wartości energetyczna nie ma on praktycznie żadnej wartości odżywczej.
Konserwy pod względem wartości odżywczej wypadają dużo lepiej w porównaniu z koncentratami aczkolwiek i w nich znajdziemy dodatki poprawiające smak i zapach, barwniki itp. Wysoka temperatura (zazwyczaj powyżej 100C), której są poddawane konserwy nie pozostaje obojętna dla wartości odżywczej produktu.
Koncentraty spożywcze i konserwy wydaja się być zbawieniem dla osób często podróżujących i turystów. Okazjonalne ich spożywanie nie jest dla nas szkodliwe. Jednakże zastępowanie na co dzień racjonalnego posiłku koncentratem jest niewskazane, gdyż produkty te maja niską wartość odżywcza i nie dostarczą organizmowi niezbędnych składników odżywczych. Co więcej produktów tych powinny unikach osoby z chorobami sera, nadciśnieniem, małe dzieci i osoby starsze ze względu na obecną w nich dużą ilości soli i glutaminian sodu.
czwartek, 24 maja 2012
Truskawki pełne skarbów
Pięknie pachną, wyglądają i smakują, a przede wszystkim są bardzo zdrowe!
Wartości odżywcze truskawek są przeogromne! Bogate są w witaminy A, C, K, beta-karoten, kwas foliowy oraz składniki mineralne takie jak: fosfor, żelazo, mangan i potas. Dzięki tym składnikom wykazują działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne, zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób nowotworowych. Truskawki, jako owoce bogate w pektyny mogą mieć korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy, obniżając poziom cholesterolu. Pomagają również przy problemach z zaparciami – pobudzają pracę jelit.
Jedzenie truskawek poleca się wszystkim, niezależnie od wieku. Wyjątkiem są osoby uczulone na te owoce - objawem alergii najczęściej są pokrzywki i biegunka. Truskawek nie powinny także jadać osoby ze stwierdzoną nadwrażliwością na salicylany, bowiem owoce te zawierają duże ich ilości.
Dobra wiadomość dla dbających o linię – 100 g truskawek dostarcza ok. 40 kcal :)
Truskawki mają szerokie zastosowanie w kuchni. Używa się ich do sporządzania sałatek, jako składnik dań obiadowych, deserów. Świeże truskawki mają niską trwałość, dlatego nie należy przechowywać ich w lodówce dłużej niż 2 dni.
Z owoców truskawki wytwarza się również dżemy, konfitury, kompoty, soki oraz mrożonki.
Poniżej przedstawiam kilka smacznych przepisów z truskawkami w roli głównej:
Koktajl mleczno – owocowy: 1 szklanka mleka 2%, ½ szklanki jogurtu naturalnego, ½ szklanki owoców truskawek Składniki dokładnie zmiksować.
Sałatka z truskawkami: ½ małej białej rzodkwi, jabłko, szklanka truskawek. Sos: 2-3 łyżki jogurtu naturalnego, sok z cytryny, łyżeczka cukru, można dodać szczyptę imbiru. Rzodkiew pokroić na cienkie plasterki. Jabłko pokroić w kostkę. Truskawki pokroić na połówki. Składniki wymieszać. Sałatkę skropić sokiem z cytryny i polać jogurtem wymieszanym z imbirem.
Ryż z truskawkami: 1/2 woreczka ryżu, 10-12 truskawek, 2/3 jogurtu lub maślanki (ok.90g), kilka listków mięty, 2 plasterki sera białego, ewentualnie odrobina cukru. Ryż ugotować. Listki mięty drobno pokroić. Świeże truskawki rozdrobnić (3-4 truskawki pozostawić w całości), dodać jogurt lub maślankę oraz miętę, wymieszać (można dodać łyżeczkę cukru, jeśli będzie za mało słodkie). Na środku talerza ułożyć ugotowany ryż, polać go truskawkowym sosem, pokruszyć na niego ser biały. Pozostałe truskawki pokroić w plasterki, ułożyć na wierzchu.
środa, 5 października 2011
Herbata - napój na jesienne chłody
Większość z nas nie wyobraża sobie dnia bez wypicia przynajmniej jednej filiżanki herbaty a na nadchodzące jesienne chłody napój ten wydaje się być wręcz niezastąpiony.
Kubek ciepłego naparu z liści krzewu herbacianego nie tylko nas rozgrzeje ale również jak potwierdzają badania dostarczy wiele cennych składników.
Na sklepowych półkach znajdziemy wiele rodzajów herbat: białą, zieloną, czerwoną, czarną itp.
Skąd ta różnorodność. Otóż wszystko zależy od tego czy liście herbaty zostały poddane fermentacji i jak długo ten proces trwał.
Proces fermentacji jest jednym z ważniejszych etapów otrzymywania herbaty, gdyż to od jego przebiegu zależą walory smakowe, barwa, właściwości odżywcze gotowego naparu.
Nie fermentowane liscie herbaciane to herbata zielona i biała. Herbata biała powstaje w tym samym procesie technologicznym co zielona z tą różnicą, iż do jej produkcji używa się wyłącznie najmłodszych listków i pączków krzewu herbacianego. Herbaty czarną i czerwoną otrzymuje się w procesie fermentacji liści jednak w przypadku czerwonej proces ten jest skrócony.
Napar herbaciany posiada cenne walory prozdrowotne, głównie dzięki występujących w niej związków polifenolowych, które m.in. skutecznie hamują działanie wolnych rodników odpowiedzialnych za przedwczesny proces starzenia się oraz powstawanie wielu ciężkich chorób w tym najbardziej niebezpiecznych nowotworów.
Najskuteczniejsze właściwości przeciwrodnikowe wykazują katechiny, grupa polifenoli obecna w największych ilościach w zielonej i białej herbacie. To za sprawą tych cennych związków herbaty zielona i biała uznawane są za najzdrowsze. Wyshttp://www.blogger.com/img/blank.gifoką zwartość katechin w zielonej herbacie zawdzięczamy przede wszystkim temu, iż podczas produkcji nie była ona poddawana procesowi fermentacji. Im wyższy stopień fermentacji liści herbacianych, tym gotowy produkt zawiera mniej katechin a więcej tanin.
Taniny to związki, które dzięki właściwością ściągającym mogą okazać się zbawienne w przypadku wystąpienia dolegliwości gastrycznych, np. biegunek.
Dla walorów zdrowotnych i smakowych herbacianego naparu nie bez znaczenia pozostaje sposób jej parzenia. Należy pamiętać, że im dłużej parzymy herbatę tym ma ona w sobie więcej polifenoli i wykazuje działanie uspokajające. Krótko parzona herbata może nas z kolei nieznacznie pobudzić dzięki obecnej w niej teinie (odpowiednik kofeiny w kawie).
Mając na uwadze szereg korzyści jakie wnosi picie herbaty, napój ten można bez wątpienia uznać za bardzo korzystny składnik naszej codziennej diety
Kubek ciepłego naparu z liści krzewu herbacianego nie tylko nas rozgrzeje ale również jak potwierdzają badania dostarczy wiele cennych składników.
Na sklepowych półkach znajdziemy wiele rodzajów herbat: białą, zieloną, czerwoną, czarną itp.
Skąd ta różnorodność. Otóż wszystko zależy od tego czy liście herbaty zostały poddane fermentacji i jak długo ten proces trwał.
Proces fermentacji jest jednym z ważniejszych etapów otrzymywania herbaty, gdyż to od jego przebiegu zależą walory smakowe, barwa, właściwości odżywcze gotowego naparu.
Nie fermentowane liscie herbaciane to herbata zielona i biała. Herbata biała powstaje w tym samym procesie technologicznym co zielona z tą różnicą, iż do jej produkcji używa się wyłącznie najmłodszych listków i pączków krzewu herbacianego. Herbaty czarną i czerwoną otrzymuje się w procesie fermentacji liści jednak w przypadku czerwonej proces ten jest skrócony.
Napar herbaciany posiada cenne walory prozdrowotne, głównie dzięki występujących w niej związków polifenolowych, które m.in. skutecznie hamują działanie wolnych rodników odpowiedzialnych za przedwczesny proces starzenia się oraz powstawanie wielu ciężkich chorób w tym najbardziej niebezpiecznych nowotworów.
Najskuteczniejsze właściwości przeciwrodnikowe wykazują katechiny, grupa polifenoli obecna w największych ilościach w zielonej i białej herbacie. To za sprawą tych cennych związków herbaty zielona i biała uznawane są za najzdrowsze. Wyshttp://www.blogger.com/img/blank.gifoką zwartość katechin w zielonej herbacie zawdzięczamy przede wszystkim temu, iż podczas produkcji nie była ona poddawana procesowi fermentacji. Im wyższy stopień fermentacji liści herbacianych, tym gotowy produkt zawiera mniej katechin a więcej tanin.
Taniny to związki, które dzięki właściwością ściągającym mogą okazać się zbawienne w przypadku wystąpienia dolegliwości gastrycznych, np. biegunek.
Dla walorów zdrowotnych i smakowych herbacianego naparu nie bez znaczenia pozostaje sposób jej parzenia. Należy pamiętać, że im dłużej parzymy herbatę tym ma ona w sobie więcej polifenoli i wykazuje działanie uspokajające. Krótko parzona herbata może nas z kolei nieznacznie pobudzić dzięki obecnej w niej teinie (odpowiednik kofeiny w kawie).
Mając na uwadze szereg korzyści jakie wnosi picie herbaty, napój ten można bez wątpienia uznać za bardzo korzystny składnik naszej codziennej diety
wtorek, 27 września 2011
Co kryje się w orzechach?
Często rezygnujemy z orzechów z obawy przed zbyt dużą ilością tłuszczu. Tłuszcz w orzechach stanowi około 60-70%, a więc jest on głównym ich komponentem. Jednak większość tłuszczów obecnych w orzechach stanowią korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe jedno- i wielonienasycone. Natomiast zawartość kwasów tłuszczowych nasyconych, podwyższających stężenie cholesterolu we krwi, jest niska. Tłuszcze wielonienasycone obniżają stężenie „złego” cholesterolu LDL i zmniejszają stężenie lipidów w surowicy krwi. Korzystny efekt zdrowotny występuje nawet przy dość niskim spożyciu orzechów. Dodatkowo orzechy zawierają ubichinon (koenzym Q), który również pomaga obniżać cholesterol LDL. Smakołyki te obfitują w argininę, aminokwas, służący do budowy białka, mający silne właściwości rozszerzające naczynia krwionośne (pomaga obniżać ciśnienie krwi) i hamujący agregację płytek krwi.
Poza korzystnymi kwasami tłuszczowymi, białkiem oraz błonnikiem pokarmowym, każdy rodzaj orzecha zawiera swoisty dla siebie zestaw witamin i składników mineralnych. Większość orzechów jest bogata w witaminę A i E, potężne antyoksydanty, które zmiatając wolne rodniki, zapobiegają uszkadzaniu komórek organizmu; kwas foliowy, który między innymi zapobiega anemii i wzrostowi stężenia homocysteiny we krwi (homocysteina jest aminokwasem, jej wysokie stężenie jest uważane za jeden z czynników ryzyka chorób układu krążenia na tle miażdżycy); oraz magnez, mający znaczenie w regulacji ciśnienia tętniczego, a także witaminy z grupy B, które korzystnie wpływają na funkcjonowanie mózgu – poprawiają sprawność umysłową, pamięć, koncentrację. Ponadto orzechy zawierają mnóstwo innych korzystnych składników, takich jak sterole roślinne, fitoestrogeny oraz inne składniki roślinne, które korzystnie wpływają na funkcjonowanie układu krążenia.
Orzechy wykazują także działanie przeciwzapalne, a wiadomo, że odczyn zapalny w ścianach tętnic jest wczesnym objawem chorób układu krążenia. Częste spożywanie orzechów jest związane z niższym ryzykiem wystąpienia cukrzycy typu 2, gdyż obniżają one poziom cukru we krwi. Orzechy mogą mieć też działanie ochronne przed wystąpieniem niektórych chorób nowotworowych.
Korzystne dla zdrowia jest spożywanie garści mieszanki orzechów kilka razy w tygodniu. Należy jednak pamiętać o kilku zastrzeżeniach. Orzechy charakteryzują się wysoką kalorycznością, dlatego powinny być stosowane jako zamiennik innych produktów spożywczych, a nie spożywane dodatkowo. Najlepiej jest spożywać orzechy w postaci naturalnej, na surowo. W czasie pieczenia lub smażenia może dojść do obniżenia zawartości aktywnych składników. Orzechy solone powinny być spożywane z umiarem, zwłaszcza przez osoby, które powinny ograniczać spożycie soli. Należy pamiętać, że niektóre osoby mają alergię na orzechy (orzeszki ziemne, orzechy brazylijskie, laskowe, migdały, itp.), chociaż zwykle jest to alergia tylko na jeden rodzaj orzechów. Alergia na orzechy może spowodować nawet wystąpienie wstrząsu anafilaktycznego, dlatego osoby z alergią na orzechy powinny unikać spożywania nawet śladowych ich ilości.
Poza korzystnymi kwasami tłuszczowymi, białkiem oraz błonnikiem pokarmowym, każdy rodzaj orzecha zawiera swoisty dla siebie zestaw witamin i składników mineralnych. Większość orzechów jest bogata w witaminę A i E, potężne antyoksydanty, które zmiatając wolne rodniki, zapobiegają uszkadzaniu komórek organizmu; kwas foliowy, który między innymi zapobiega anemii i wzrostowi stężenia homocysteiny we krwi (homocysteina jest aminokwasem, jej wysokie stężenie jest uważane za jeden z czynników ryzyka chorób układu krążenia na tle miażdżycy); oraz magnez, mający znaczenie w regulacji ciśnienia tętniczego, a także witaminy z grupy B, które korzystnie wpływają na funkcjonowanie mózgu – poprawiają sprawność umysłową, pamięć, koncentrację. Ponadto orzechy zawierają mnóstwo innych korzystnych składników, takich jak sterole roślinne, fitoestrogeny oraz inne składniki roślinne, które korzystnie wpływają na funkcjonowanie układu krążenia.
Orzechy wykazują także działanie przeciwzapalne, a wiadomo, że odczyn zapalny w ścianach tętnic jest wczesnym objawem chorób układu krążenia. Częste spożywanie orzechów jest związane z niższym ryzykiem wystąpienia cukrzycy typu 2, gdyż obniżają one poziom cukru we krwi. Orzechy mogą mieć też działanie ochronne przed wystąpieniem niektórych chorób nowotworowych.
Korzystne dla zdrowia jest spożywanie garści mieszanki orzechów kilka razy w tygodniu. Należy jednak pamiętać o kilku zastrzeżeniach. Orzechy charakteryzują się wysoką kalorycznością, dlatego powinny być stosowane jako zamiennik innych produktów spożywczych, a nie spożywane dodatkowo. Najlepiej jest spożywać orzechy w postaci naturalnej, na surowo. W czasie pieczenia lub smażenia może dojść do obniżenia zawartości aktywnych składników. Orzechy solone powinny być spożywane z umiarem, zwłaszcza przez osoby, które powinny ograniczać spożycie soli. Należy pamiętać, że niektóre osoby mają alergię na orzechy (orzeszki ziemne, orzechy brazylijskie, laskowe, migdały, itp.), chociaż zwykle jest to alergia tylko na jeden rodzaj orzechów. Alergia na orzechy może spowodować nawet wystąpienie wstrząsu anafilaktycznego, dlatego osoby z alergią na orzechy powinny unikać spożywania nawet śladowych ich ilości.
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
Geny a otyłość
Naukowcy od wielu lat próbują odpowiedzieć na pytanie co decyduje o tym, że jedni mają nienaganną figurę a drudzy mogą o niej tylko pomarzyć. Udało im się ustalić, iż w powstawaniu nadwagi i otyłości pierwotnej bierze udział wiele czynników, które podzielono na wewnętrzne i środowiskowe. Do tych pierwszych zaliczamy m.in. geny, czynniki fizjologiczne, psychologiczne, z kolei wśród czynników środowiskowych znalazły się: sposób odżywiania, mała aktywność fizyczna itp.
Otyłość może być także konsekwencją innej poważnej choroby (zaburzeń centralnego układu nerwowego, choroby metabolicznej) lub działania leków- wtedy mamy do czynienia z otyłością wtórną.
W przypadku gdy czynniki zewnętrzne (środowiskowe) i wewnętrzne skumulują się to dodatkowe kilogramy bardzo szybko odłożą się tu i ówdzie a walka z nimi będzie długa i wyczerpująca. Jeśli przyczyną otyłości są „tylko” złe nawyki żywieniowe jesteśmy w stanie osiągnąć sukces przy odrobinie silnej woli i zmianie złych przyzwyczajeń. Nieco trudniejsze zadanie mamy, gdy w spadku po rodzicach otrzymaliśmy gen otyłości. W tym przypadku należy uzbroić się w większą cierpliwości.
Ale pamiętajmy o tym, iż otyłości się nie dziedziczy, dziedziczy się skłonność do niej. Oznacza to, ze same geny nie spowodują, ze z rozmiaru S przejdziemy na XXL. Natura obdarzyła nas również świadomością i możliwością decydowania o tym co i ile jemy. Jeśli jesteśmy podatni na szybszy przyrost wagi niż inni to ze szczególną uwagą powinniśmy się przyglądać temu co znajduje się na naszym talerzu i dwa razy pomyśleć, gdy będziemy sięgać po kolejną porcje lodów. Nonsensem jest więc twierdzenie, że to geny decydują o ty, że jest się „przy tuszy” i nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Nierzadko zwalenie winy na geny staje się wymówką dla naszego lenistwa i braku silnej woli.
W nieco gorszej sytuacji są dzieci, które mają mniejszą świadomość tego co jest dla nich dobre a co nie. Dziecku trudniej jest zrozumieć dlaczego ma się odchudzać i jakie konsekwencje niosą za sobą jego nadmiarowe kilogramy. Dlatego w tym przypadku rodzina powinna być wsparciem i wzorem. Na jej barkach leży kształtowanie odpowiednich nawyków żywieniowych oraz systemu wartości.
Otyłość może być także konsekwencją innej poważnej choroby (zaburzeń centralnego układu nerwowego, choroby metabolicznej) lub działania leków- wtedy mamy do czynienia z otyłością wtórną.
W przypadku gdy czynniki zewnętrzne (środowiskowe) i wewnętrzne skumulują się to dodatkowe kilogramy bardzo szybko odłożą się tu i ówdzie a walka z nimi będzie długa i wyczerpująca. Jeśli przyczyną otyłości są „tylko” złe nawyki żywieniowe jesteśmy w stanie osiągnąć sukces przy odrobinie silnej woli i zmianie złych przyzwyczajeń. Nieco trudniejsze zadanie mamy, gdy w spadku po rodzicach otrzymaliśmy gen otyłości. W tym przypadku należy uzbroić się w większą cierpliwości.
Ale pamiętajmy o tym, iż otyłości się nie dziedziczy, dziedziczy się skłonność do niej. Oznacza to, ze same geny nie spowodują, ze z rozmiaru S przejdziemy na XXL. Natura obdarzyła nas również świadomością i możliwością decydowania o tym co i ile jemy. Jeśli jesteśmy podatni na szybszy przyrost wagi niż inni to ze szczególną uwagą powinniśmy się przyglądać temu co znajduje się na naszym talerzu i dwa razy pomyśleć, gdy będziemy sięgać po kolejną porcje lodów. Nonsensem jest więc twierdzenie, że to geny decydują o ty, że jest się „przy tuszy” i nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Nierzadko zwalenie winy na geny staje się wymówką dla naszego lenistwa i braku silnej woli.
W nieco gorszej sytuacji są dzieci, które mają mniejszą świadomość tego co jest dla nich dobre a co nie. Dziecku trudniej jest zrozumieć dlaczego ma się odchudzać i jakie konsekwencje niosą za sobą jego nadmiarowe kilogramy. Dlatego w tym przypadku rodzina powinna być wsparciem i wzorem. Na jej barkach leży kształtowanie odpowiednich nawyków żywieniowych oraz systemu wartości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)