poniedziałek, 27 stycznia 2014

Dlaczego przejadamy się? Jak sobie z tym radzić?

Wielu osobom odchudzanie kojarzy się z wyrzeczeniami, uczuciem głodu, ciągłą walką z pokusami. Stosowanie ograniczeń żywieniowych może prowadzić do epizodów przejadania się i tracenia kontroli nad jedzeniem. Dlaczego tak trudno jest utrzymać wyznaczony cel, a w konsekwencji wagę? Osoby, stosujące ograniczenia żywieniowe przejadają się w konsekwencji obniżonego nastroju, sytuacji stresowych, złego samopoczucia. Zwiększona potrzeba jedzenia często spowodowana jest więc przeżywaniem negatywnych emocji. Nadmierne jedzenie może być też przejawem buntu, reakcją na poczucie winy, łagodzeniem lęków. Może też stanowić formę tłumienia złości, gniewu, wrogości. Brak zajęcia, nuda również staje się przyczyną sięgania po jedzenie. W ten sposób czas zostaje zapełniony – jedzenie staje się towarzyszem, ułatwia radzenie sobie z samotnością, łagodzi nieobecność innych osób. Negatywny stan ducha maskowany jest zatem chwilowo podwyższonym przez jedzenie nastrojem. Przejadanie się staje się formą radzenia sobie z emocjami. Sposobem na wyeliminowanie problemu emocjonalnego przejadania się może być samoobserwacja. Wsłuchiwanie się w swój organizm, obserwacja w jakich sytuacjach i pod wpływem jakich emocji „chwytamy” jedzenie pomoże w pracy nad zmianą złego nawyku na prawidłowy poprzez wypracowanie innej - niż przejadanie się - opcji odreagowywania niekorzystnych uczuć. W mechanizmie przejadania się duże znaczenia ma również rola kontroli. Ograniczenie jedzenia traktowane jest jako wyraz samokontroli, a sam proces jedzenia jako złamanie tej kontroli. Kiedy utracimy kontrolę w jakimkolwiek aspekcie naszego życia, „potkniemy się” bardzo łatwo dochodzi do epizodów przejadania się. Generalizujemy bowiem uczucie braku kontroli na wszystkie pozostałe obszary naszego bytu. Prościej mówiąc – złamanie ustalonej przez siebie zasady traktujemy jako porażkę, przenosząc to na inne sfery życia i taki mechanizm, odchudzając się często powtarzamy. Zawalczmy o siebie! Nikt przecież nie jest ideałem, a potknięcia się zdarzają. Spróbujmy jednak wyciągać wnioski z poniesionych porażek, uczmy się na błędach – takie postępowanie pozwoli wytrwać w wyznaczonych celach, umocni nas. Zawsze warto w kryzysie szukać pozytywów, by nie zatrzymywać się, a konsekwentnie - z bagażem doświadczeń, który czyni nas silniejszymi - iść do przodu! Osoby podatne na przejadania się wykazują zazwyczaj trudne do urzeczywistnienia ideały, stawiają sobie poprzeczkę zbyt wysoko w stosunku do swoich możliwości. Niemożność „przeskoczenia” tej poprzeczki prowadzi do obniżenia samooceny i nastroju oraz niechęci do siebie, a to już najprostsza droga do łagodzenia negatywnych emocji jedzeniem. W walce z niechcianymi kilogramami pomocna będzie metoda małych kroków – wyznaczamy pojedyncze, mniejsze cele, które będą prowadzić nas do celu głównego. Presja urzeczywistnienia założeń nie będzie wówczas nam ciążyć, przerastać możliwości. Cel, który pragniemy osiągnąć będzie realny. Przejadanie się można również wytłumaczyć poprzez odmowę jedzenia. Stosując ograniczenia żywieniowe próbujemy kontrolować i tłumić myśli o jedzeniu, co w konsekwencji może wywołać paradoksalny efekt. Myśli o jedzeniu zaczynają nas osaczać. Traktowanie pożywienia jako „zakazanego owocu” prowadzi do nieustannego skupiania się na nim. Nie należy dzielić żywności na dobrą i złą. Nie stawiajmy sobie zbyt restrykcyjnych zakazów. Mądre odchudzanie to dostarczanie organizmowi wszystkich składników odżywczych w odpowiednich proporcjach. Osiągniemy to poprzez realizowanie urozmaiconego jadłospisu, spożywanie żywności z wszystkich grup produktów, ale z rozsądkiem i umiarem. Podsumowując, przejadanie się może wynikać z bardzo wielu mechanizmów. Świadomość tych mechanizmów pomoże opracować odpowiednią strategię postępowania w sytuacjach, w których zdarzało się nam przejadać.

1 komentarz: